Kadry: szef Solidarności w Polskiej Grupie Górniczej wybrany

fot: Maciej Dorosiński

- Wyjdziemy z tym porozumieniem do załóg i zapytamy o akceptację - stwierdził tuż po rozmowach Bogusław Hutek, szef Solidarności w Kompanii Węglowej

fot: Maciej Dorosiński

Dotychczasowy przewodniczący Solidarności w Polskiej Grupie Górniczej Bogusław Hutek został w piątek ponownie wybrany na szefa związku w tej największej górniczej spółce. Wśród swoich priorytetów Hutek wymienia podwyżkę płac, utrzymanie miejsc pracy i nowy układ zbiorowy dla załogi PGG.

Organizacja związkowa w PGG należy do największych pod względem liczby członków struktur Solidarności - należy do niej ok. 13 tys. pracowników zatrudniającej ok. 43 tys. osób spółki. Solidarność jest największym związkiem w PGG, obok Związku Zawodowego Górników w Polsce, Kadry i Sierpnia'80. W Grupie działa 13 wiodących związków zawodowych.

Jak powiedział w piątek PAP Hutek, jednym z najważniejszych obecnie postulatów Solidarności jest doprowadzenie do podwyżki wynagrodzeń pracowników PGG. W marcu związki wszczęły spór zbiorowy w tym zakresie, domagając się podwyżki płac o 10 proc. - ich roczny koszt zarząd PGG oszacował na ok. 350 mln zł. Rozmowy w tej sprawie, ze spodziewanym udziałem szefów Ministerstwa Energii, zaplanowano na najbliższy poniedziałek w katowickiej siedzibie PGG.

- Bez faktycznej podwyżki wynagrodzeń PGG w dłuższym okresie nie będzie w stanie funkcjonować. To nie jest tylko postulat związków, także zarząd ma świadomość, że presja płacowa jest silna i ma charakter oddolny. Młodzi ludzie nie są skazani na pracę w kopalniach, mają możliwość podjęcia lepiej płatnej pracy w innych branżach; odejdą, jeżeli nie będą odpowiednio wynagradzani - ocenił przewodniczący, wskazując, iż dziś płace, szczególnie młodych górników, są niskie, a podwyżek w PGG nie było od kilku lat.

Kolejnym priorytetem Solidarności w PGG jest utrzymanie kopalń i miejsc pracy. Związkowcy chcą też wynegocjować z zarządem korzystne dla pracowników regulacje w nowym Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy, który - według dotychczasowych założeń - miałby zostać uzgodniony do połowy tego roku.

- Zarząd deklaruje, że chciałby, aby był to układ - jak mówią - nowoczesny, gdzie wynagrodzenia są również uzależnione od wyników spółki. My mówimy, że układ musi być przede wszystkim dobry dla ludzi. Górnicy nie mają wpływu na ceny węgla, a właśnie od poziomu cen w dużej mierze zależą wyniki. Dlatego nie zgodzimy się na to, aby w okresie dekoniunktury górnicy mieli zarabiać mniej - zadeklarował Bogusław Hutek.

Przewodniczący ocenił, że choć przedstawiciele Ministerstwa Energii i zarządu PGG deklarują zrozumienie dla związkowych postulatów (podwyżki płac, nowego układu zbiorowego pracy i utrzymania zatrudnienia), to jednak w trakcie rozmów okazuje się, że wiele jest kwestii spornych - dotyczących wysokości potencjalnego wzrostu wynagrodzeń, rozwiązań przyjętych w nowym układzie czy wielkości zatrudnienia w poszczególnych kopalniach.

Hutek liczy, że poniedziałkowe rozmowy płacowe w PGG, ze spodziewanym udziałem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i wiceministra Grzegorza Tobiszowskiego, będą początkiem drogi prowadzącej do szybkiego porozumienia płacowego i faktycznego wzrostu górniczych wynagrodzeń.

Bogusław Hutek jest szefem Solidarności w PGG od 2016 r. Wywodzi się z kopalni Piast w Bieruniu. Na funkcję przewodniczącego organizacji wybrało go obradujące w piątek w Katowicach walne zebranie delegatów NSZZ Solidarność w PGG. Związkowcy wybrali także 28-osobową komisję koordynacyjną, z której wyłonione zostanie niebawem 10-osobowe prezydium.

W tym roku odbędą się także walne zebrania delegatów: Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność (28 maja) oraz Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki związku (w końcu czerwca). Zaplanowano podsumowanie kadencji 2014-2018 oraz wybór władz na lata 2018-2022. Obecnie przewodniczącym sekcji jest Jarosław Grzesik, a sekretariatu Kazimierz Grajcarek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.