Szef Solidarności w KGHM: Konkurs do rady nadzorczej to lipa
Szef miedziowej Solidarności nie daje wiary, że konkurs będzie prawdziwy.
- To lipa. Uważam, że ekipa rządząca tylko stwarza pozory rezygnacji z wpływów w KGHM - mówi Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej i przewodniczący „S” w spółce.
Jego zdaniem, brak legitymacji partyjnej nie oznacza wcale, że nowy prezes nie będzie człowiekiem ministra skarbu. Dlatego szef Solidarności nie poprze uchwały o warunkach naboru do zarządu.
- Konkurs nie jest lipą, jak to niewybrednie określa pan Czyczerski. Już wybory do rady pokazały, że nie jest to plebiscyt polityków, ale rzeczywisty konkurs, do którego zgłosiło się wiele wykształconych osób, z imponującym dorobkiem zawodowym. Wybór prezesa też będzie transparentny — zapewnia Norbert Wojnarowski, dolnośląski poseł PO.