Szef NFOŚiGW: Mój prąd będzie kontynuowany, choć z modyfikacjami

fot: Krystian Krawczyk

Moc zainstalowana źródeł fotowoltaicznych w krajowym systemie elektroenergetycznym wyniosła 2108,9 MW, a to oznacza wzrost o 175,14 proc. rok do roku

fot: Krystian Krawczyk

Program promocji fotowoltaiki (PV) "Mój Prąd" będzie kontynuowany, choć z modyfikacjami, w programie np. dotacja zostanie powiązana z instalacją ładowarki do samochodu - poinformował PAP prezes NFOŚiGW Maciej Chorowski. Dodał, że rozwój PV w Polsce można porównać do efektu kuli śniegowej.

Program promocji fotowoltaiki "Mój prąd", z którego można dostać 5 tys. dotacji na instalację mikroinstalacji OZE wystartował w połowie 2019 roku. Budżet programu to 1 mld zł.

Szef Funduszu porównał program "Mój prąd" do kuli śniegowej, która z miesiąca na miesiąc coraz szybciej rośnie, tak pod względem zainstalowanej mocy jak i pieniędzy przeznaczanych na inwestycje.

- Obecnie do Funduszu w "Moim prądzie" wpływa nawet 1,4 tys. wniosków o dotację dziennie. Z kwartału na kwartał moc zainstalowana w mikroinstalacjach PV rośnie o kilkaset MW. W grudniu 2018 r. było to 500 MW, teraz jest to ok. 2,7 GW. Docelowo ma być to ok. 4 GW. Z kolei uruchomione dotacje pokrywają ok. 20 proc. inwestycji i z zainwestowanego 1 mld zł, generujemy 5 mld zł - wyjaśnił Chorowski.

Prezes zwrócił uwagę, że program "Mój prąd" z perspektyw jednej mikroinstalacji jest obojętny dla sytemu elektroenergetycznego. Inaczej już jest jak tych instalacji jest kilkaset tysięcy bądź milion.

- Jedna mikroinstalacja o mocy 5 kW (Fundusz dofinansowuje instalacje od 2 do 10 kW - PAP) nie robi różnicy dla sytemu elektroenergetycznego, ale milion już tak. Po zrealizowaniu pierwszej edycji programu, w krótkim czasie moc zainstalowana w fotowoltaice wzrośnie do 15 proc. Już teraz niejako +cichcem+ zbudowaliśmy w PV w Polsce ekwiwalent elektrowni w Bełchatowie. Okazuje się, że Fundusz nie tylko wprowadza środki na rynek, uruchamia programy. Zaczyna wpływać - i to istotnie - na politykę energetyczną państwa - powiedział.

Chorowski przyznał, że szybki rozwój PV w Polsce może generować problem dla energetyki, m.in. w przyłączaniu nowych instalacji do sieci, która będzie coraz bardziej obciążona.

- Pojawia się opór, co jest całkowicie zrozumiałe. Energetyka jest chyba jedną z najbardziej konserwatywnych branż, co wynika m.in. z konieczności inwestowania bardzo poważnych środków jak i czasu trwania inwestycji energetycznych. Instalacje PV pojawiają się stosunkowo szybko, które sumują się do dużego efektu. Z kolei inwestycje w sieć to są lata - zwrócił uwagę.

Dlatego też - jak dodał prezes - program "Mój prąd" będzie modyfikowany, dążył do tego, by jak najwięcej energii, było konsumowanej "na możliwie niskim napięciu, czyli blisko wytwórcy".

Poinformował, że obecnie NFOŚiGW oraz resort klimatu i środowiska rozmawiają na temat tych zmian, tak by pojawiły się one w kolejnej edycji programu. Ruszy ona najprawdopodobniej w nowym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.