Szef Fiata: Najwyższa jakość produkcji w Polsce

Dyrektor generalny Fiata Sergio Marchionne wyraził w piątek opinię, że żadna włoska fabryka koncernu nie osiągnęła tak wysokiego poziomu jakości produkcji, jak zakład w Tychach.

Zabierając głos w kolejnym dniu dyskusji na temat planów przeniesienia produkcji nowego modelu pandy z Polski do fabryki w Pomigliano d\'Arco pod Neapolem, Marchionne dał wyraźnie do zrozumienia, że wiele krajów chciałoby produkować to auto. - Ustawiła się długa kolejka - podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.

Poproszony zaś o komentarz do postulatów strony polskiej, by pozostawić produkcję pandy w Tychach, dyrektor generalny oświadczył: "W Polsce wytwarzana ona była dobrze, na najwyższym poziomie, na poziomie, jakiego nie osiągnął nigdy żaden jego włoski zakład".

We wtorek w zakładzie w Pomigliano d\'Arco odbędzie się referendum na temat projektu restrukturyzacji i reorganizacji pracy w związku z planami przeniesienia tam produkcji pandy. Strategię Fiata, przewidującą zainwestowanie w tę fabrykę 700 milionów euro, poparły 4 związki zawodowe, podpisując już porozumienie z koncernem. Przeciwny - na tle sporu o prawa pracownicze - jest tylko lewicowy związek metalowców Fiom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.