Szczyt klimatyczny i lasy

Stereotyp mówi, że pogoda ma wpływ na wszystko, co się dzieje na tym łez padole. Ponieważ wpływ ten jednakowo wszystkich dotyczy, na ogół jest on pomijany w kalkulacjach ekonomicznych, biznesowych, inwestycyjnych i wszelkich innych. Jednak mimo tegorocznych wiosennych i jesiennych chłodów nadal zagraża nam globalne ocieplenie klimatu. W sprawie walki ze zmianami klimatycznymi, pod koniec października zebrał się szczyt UE.

Uzgodnił on swoje stanowisko na konferencję klimatyczną w Kopenhadze, która ma odbyć się w grudniu. Chodzi tu o mechanizm redukcji dwutlenku węgla, który opierać się ma na zasadzie możliwości finansowych poszczególnych państw UE.

Biorący udział w konferencji premier Donald Tusk zaznaczył, że: „Szczegóły finansowe ustali grupa robocza, która podejmie decyzję po konferencji w Kopenhadze. Grupa ta będzie pracowała na zasadzie konsensusu, co oznacza, że trzeba będzie osiągnąć jednomyślność. Gwarancją dobrego mechanizmu będzie decyzja wszystkich państw członkowskich”.

Jest to niewątpliwie dobra wiadomość, choć na razie nie wiadomo jeszcze, jak ten „konsensus” będzie wyglądał.
Sam mechanizm redukcji dwutlenku węgla polegać ma na ograniczaniu tradycyjnego spalania surowców kopalnych na rzecz upowszechnienia odnawialnych źródeł energii. Tam, gdzie to będzie konieczne, dwutlenek węgla będzie wychwytywany i składowany w strukturach geologicznych (CCS - Carbon Capture and Storage). Ta ostatnia technologia wydaje się być coraz droższa, gdyż koszt składowania jednej tony tego gazu waha się w granicach 30 – 100 euro.

Niesie ona jednocześnie wiele nieprzewidzianych zagrożeń dla życia człowieka na ziemi. Wiąże się to z nieprzewidzianym naruszeniem nawet najbardziej szczelnych zbiorników podziemnych.

W tle tych wszystkich międzynarodowych debat warto zwrócić uwagę na głos polskich leśników. Proponują oni wliczyć do procesu wychwytywania dwutlenku węgla skalę zalesienia danego kraju. Polska nie należy pod tym względem do czołówki, ale zbliża się do średniej europejskiej skali zalesienia. Wskaźnik ten dla Europy wynosi ok. 32 procent, a dla Polski ok. 29 procent i stale się powiększa. Jeden hektar lasu pochłania rocznie nawet do 250 ton dwutlenku węgla.

Włączenie skali zalesienia kraju do bilansu jego ograniczenia CO2 w atmosferze pod każdym względem powinno wpłynąć korzystnie na klimat. Po pierwsze wchłanianie przez las dwutlenku węgla jest całkowicie bezpieczne. Po drugie jest korzystne, bo w zamian jeszcze otrzymujemy porcję tlenu. Z 1 hektara uzyskuje się tlen wystarczający dla 45 osób. I po trzecie las jest środowiskiem dla wszystkich dziko żyjących zwierząt.

Globalne wycinanie lasów zdaniem specjalistów dużo bardziej zagraża istnieniu człowieka na ziemi niż przemysłowa produkcja dwutlenku węgla. Naturalne powiązanie areału lasów z limitami przyznanymi na oddawanie dwutlenku węgla do atmosfery winno wpłynąć na wzrost zalesienia każdego kraju.

Warto, aby polska delegacja na konferencję w Kopenhadze zgłosiła tego rodzaju postulaty. Pomoc dla biednych krajów byłaby bardziej efektywna, gdyby preferowano ich zalesienie w ramach ograniczania emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Dla wielu z nich zalesianie to jednocześnie zaopatrzenie w wodę, która jest niezbędna do życia tak samo dla ludzi, jak i dla lasu. Program ten spotkałby się zapewne z większym zrozumieniem ze strony innych państw, które nie przystąpiły do porozumienia w sprawie zmian klimatycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów. 

Wiemy, ile w piątek zapłacisz za benzynę. Będzie taniej

W piątek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,65 zł, a diesla - 6,12 zł - wynika z czwartkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że ceny maksymalne obu rodzajów benzyny będą niższe niż w czwartek, a cena diesla będzie wyższa.