Szczęść Boże Polskiej Grupie Górniczej!

fot: Jarosław Galusek/ARC

W opinii premier Beaty Szydło PGG ma być firmą nowoczesną, dobrze zarządzaną i przynosząca zyski

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Chcę powiedzieć wszystkim tym, którzy poddają w wątpliwość sens stworzenia Polskiej Grupy Górniczej, mówią o reformowaniu górnictwa na koszt podatnika i boją się podejmowania trudnych, ale racjonalnych decyzji, żeby policzyli, ile kosztowałoby niepodpisanie porozumienia. Co powiedzielibyście ludziom na Śląsku i górnikom i jak chcielibyście zadbać o bezpieczeństwo energetyczne Polski? To, że powstanie silny podmiot, który będzie gwarantem rozwoju polskiego górnictwa jest wzmocnieniem bezpieczeństwa energetycznego Polski - zapewniała premier Beata Szydło podczas uroczystości podpisania porozumienia powołującego do życia Polską Grupę Górniczą.

Premier stwierdziła, że podpisanie porozumienia jest historycznym momentem dla polskiego górnictwa i polskiej gospodarki.

- Mam ogromną satysfakcję, że spełnia się słowo dane w kampanii wyborczej Śląskowi i górnikom. Zaangażowanych w ten sukces było wiele osób, wiele środowisk i podmiotów. Wszystkim dzisiaj należą się podziękowania za wielką odpowiedzialność. Tą odpowiedzialność wykazali ci, którzy usiedli do stołu i przez kilka miesięcy prowadzili trudne rozmowy.

Szefowa rządu wskazała także, że porozumienie nie rozwiązuje wszystkich problemów w branży górniczej, ale daje jej szansę.

- Chcę podziękować górnikom, którzy wykazali się zrozumieniem trudnej sytuacji. Bardzo często górnicy są określani jako ludzie, którzy nie widzą szerszej perspektywy poza własną branżą. To są pomówienia i niesprawiedliwe oceny. To właśnie górnicy wykazali się w całej historii tego porozumienia największą odpowiedzialnością. Potrafili powiedzieć, że chcą być konstruktywnymi kreatorami porozumienia, które daje szansę dla ich regionu, branży i rodzin.

Beata Szydło dziękowała również ministrom Krzysztofowi Tchórzewskiemu i Grzegorzowi Tobiszewskiemu, bez których zaangażowania tego porozumienia na pewno by nie było. Zwróciła się też do inwestorów, przedstawicieli central związkowych i strony społecznej.

- Wasza postawa może być przykładem dla wszystkich, w jaki sposób związki zawodowe powinny bronić interesu pracowniczego.

W opinii premier Beaty Szydło PGG ma być firmą nowoczesną, dobrze zarządzaną i przynoszącą zyski:

- Aby tak się stało potrzebna jest odpowiedzialność, o której wcześniej mówiłam. Musimy ten kolejny etap, który jest przed nami dobrze przepracować i widzieć wspólny cel, którym jest rozwój gospodarczy, rozwój górnictwa w Polsce i rozwój Śląska. Na Śląsku szanuje się trudną pracę i ludzie pełni są pokory. Wiedzą, że żeby coś mieć, trzeba się ciężko napracować. A gdy pracuje się uczciwie to na końcu jest sukces. I to jest dzisiaj nasz cel. To nie będzie łatwe, dlatego potrzebna będzie wielka determinacja i konsekwencja, odpowiedzialność, rozsądne decyzje i przede wszystkim skuteczność w działaniu. Takie zadania stoją przed Polską Grupą Górniczą.

Premier odniosła się również do działań poprzednich rządów.

- Dzisiaj, gdyby nie ostatnich 8 lat zaniedbań, górnictwo byłoby w innej sytuacji. Nie musielibyśmy podejmować tak trudnych decyzji, bo przez 8 ostatnich lat niczego w branży górniczej nie zrobiono. Nie myślano o przyszłości górnictwa. Jedyna propozycja mówiła o zamknięciu kopalń. My mówimy o unowocześnianiu i doinwestowaniu kopalń, szukaniu rynków zbytu, wprowadzaniu nowoczesnych technologii, tak jak się to dzieje na świecie.

Beata Szydło wskazała też na koszty, które łączyłyby się z brakiem porozumienia. Swoje wystąpienie zakończyła pozdrowieniem: Szczęść Boże Polskiej Grupie Górniczej!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego