Szansa Sztolni Dziedzicznej

Sztolnia dziedziczna mijanka teberia pl

fot: teberia.pl

Fragment Sztolni Kluczowej Dziedzicznej (tzw. mijanka łodzi)

fot: teberia.pl

Rada Ministrów wydała rozporządzenie zmieniające poprzednie uregulowania prawne w zakresie objęcia przepisami Prawa Geologicznego i Górniczego robót podziemnych z zastosowaniem techniki górniczej. Nowe przepisy odnoszą się do Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej w Zabrzu oraz połączonych z nią podziemnych wyrobisk górniczych.

Jako obiekt skarbu państwa podlegający staroście powiatowemu Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna musi być objęta określonymi przepisami. Teraz już wiadomo na pewno, że podlega Prawu Geologicznemu i Górniczemu. Rozporządzenie Rady Ministrów pozwoli nam na prowadzenie prac, które w efekcie doprowadzą do udostępnienia podziemnych korytarzy turystom – podkreśla Szewczyk z Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Prawo do podziemi

Miasto od dłuższego czasu postulowało takie właśnie rozwiązanie, aby móc jednoznacznie uzyskać tytuł prawny do przestrzeni, w której zaplanowano roboty podziemne. Zastosowanie techniki górniczej, jak stwierdzili specjaliści, będzie niezbędne.

Przypomnijmy również, że w wyniku przeprowadzonego przez Polską Organizację Turystyczną naboru projektów na listę projektów kluczowych w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, zabrzańskie przedsięwzięcie pod nazwą „Europejski Ośrodek Kultury Technicznej i Turystyki Przemysłowej” uplasowało się na wysokim, trzecim miejscu w kraju i tym samym zostało zarekomendowane do dofinansowania. Jednak uzyskanie 41,5 mln zł ze środków europejskich będzie możliwe po wykazaniu przez gminę tytułu prawnego do sztolni i jej podziemi.

Umowa i prace mogą ruszać

– Brak precyzyjnych zapisów w przypadku prawa własności mógłby spowodować utratę przyznanej dotacji na rewitalizację cennego obiektu. Teraz konieczna będzie jeszcze tylko umowa o ustanowieniu użytkowania górniczego z zarządem województwa i planowane prace inwestycyjne po wejściu w życie rozporządzenia mogą ruszać – przyznaje Przemysław Grzesiok, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Jan Gustaw Jurkiewicz, prezes Stowarzyszenia Pro Futuro, skąd wyszedł pomysł roztoczenia opieki nad górniczymi zabytkami w mieście, również z satysfakcją przyjął rozwiązania legislacyjne odnoszące się do Sztolni.

– Żadnych robót z zastosowaniem techniki górniczej nie można prowadzić bez odpowiedniego nadzoru. Tu wchodzą w grę kwestie bezpieczeństwa oraz ochrony środowiska. W sztolni występują lub mogą wystąpić zagrożenia typowe dla zakładu górniczego. Oparcie się jedynie na Prawie budowlanym byłoby stanowczo niewystarczające – potwierdza.

Najdłuższa w Europie

Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna to podziemny kanał, którego celem było przed ponad 200 laty odwadnianie państwowych kopalń „Królowa Luiza” w Zabrzu i „Król” w Chorzowie poprzez kanał Kłodnicki do Królewskiej Pruskiej Odlewni Żeliwa w Gliwicach. Inicjatorami budowy byli Friedrich Wilhelm von Reden i John Baildon. Obaj wzorowali się na rozwiązaniach brytyjskich. Całkowita długość kanału wyniosła prawie 14,5 km. W celu sprawnego załadunku i mijania się łodzi płynących w przeciwnych kierunkach wybudowano pięć podziemnych mijanek, w których zlokalizowano trzy porty. Wentylację podziemi zapewniały 22 otwory prowadzące na powierzchnię. W celu rozwinięcia transportu urobionego węgla przystąpiono do budowania Kanału Kłodnickiego z Zabrza w kierunku Gliwic. Zdolność transportowa wynosiła wówczas 60 ton węgla na zmianę. Wybudowanie tej najdłuższej w Europie sztolni wymagało prawdziwego kunsztu inżynieryjnego. Inwestycja przyczyniła się ogromnie do rozwoju przemysłu górniczo-hutniczego Górnego Śląska.

Zamurowana od 58 lat

Jednak wraz z wyczerpywaniem się płytko położonych pokładów węgla oraz rezygnacją z odbioru surowca przez gliwicką odlewnię żeliwa, sztolnia przestała pełnić kluczową rolę w transporcie węgla. W XIX wieku służyła jeszcze do odprowadzania wody czerpanej pompami z niższych pokładów, lecz stale udoskonalana technika odwadniania doprowadziła do całkowitego wyłączenia sztolni z eksploatacji, co stało się w okresie międzywojennym. W 1951 postanowiono zamurować jej wylot.

Obecnie sztolnia figuruje w rejestrze zabytków. Podobnych mamy w regionie wiele. Jak zapewnił wicedyrektor Przemysław Grzesiok wszystkie, które udostępniają lub zamierzają udostępnić zlikwidowane wyrobiska w celach turystycznych, leczniczych lub rekreacyjnych, zostaną objęte Prawem Geologicznym i Górniczym. Ujednolicony stan prawny z pewnością sprzyjał będzie bezpieczeństwu ruchu turystycznego, ale też przysporzy jego organizatorom dodatkowych kosztów. Konieczne będzie bowiem zatrudnienie osób legitymujących się odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem w górniczym fachu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?