Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić
- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.
fot: Jarosław Galusek
Prof. Jerzy Buzek
fot: Jarosław Galusek
- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.
Prof. Buzek mówił, że dzisiaj nie wystarczy wydobyć, trzeba surowiec też przerobić.
- Rafinacja ma kluczowe znaczenie. Chiny rafinują i wydobywają u siebie nawet 80 proc. kluczowych pierwiastków. Możemy wykorzystać umiejętności, które już mamy. Słowo odporność w kontekście surowców stało się najczęściej używanym – stwierdził i przypomniał, że jednym z surowców wprowadzonych przez Polskę na listę surowców krytycznych jest węgiel koksowy.
Jego zdaniem coraz ważniejsze stają się strategiczne materiały, które potrzebują najwyższej jakości nowoczesnego górnictwa.
Przypomniał reformę górnictwa, jaką przeprowadzono w l. 90.
- Była absolutnie konieczna. Zaczynając ją do każdej tony węgla dopłacaliśmy 23 zł. To były miliardowe obciążenia dla budżetu. Po jej zakończ zarabialiśmy 8 zł na tonie. Nie dopilnowano wszystkiego. Od kilkunastu lat górnictwo jest znowu niedochodowe. Węgiel koksowy jest niezwykle potrzebny i cenny. Jednocześnie rozwijaliśmy wydobycie miedzi – wyliczył.
Prof. Buzek podkreślił, że węgiel koksowy z punktu widzenia produkcji stali, jest "niemal na wagę złota".
- Skarbem, wydaje się na najbliższe lata, będą te szczególne kopaliny, które wydobywa się w sposób podobny, jak węgiel. Jest to duże podobieństwo i wszystkie doświadczenia, technologie związane z węglem można do nich przenieść, zastosować - zaznaczył Buzek.