Szansa polskiego górnictwa w Mongolii

fot: ARC

W 2015 w Mongolii zostanie uruchomiona kopalnia węgla na największych na świecie złożach tego surowca

fot: ARC

O surowcowych bogactwach Mongolii krążą coraz bardziej sensacyjne wiadomości. Potwierdzają je też zagraniczne inwestycje górnicze. Polska jest jednym z wielu państw starających się o wejście na górniczy rynek tego kraju. Potwierdzeniem tego są liczne wizyty jakie przedstawiciele naszego rządu i biznesu składają w Ułan Bator.

Rozmowy i spotkania
Ostatnio był tam z prywatną wizytą były prezydent Lech Wałęsa i polski oligarcha Jan Kulczyk. W środę (10 lipca) wzięli oni udział w uroczystościach zaprzysiężenia prezydenta Mongolii Cachiagijna Elbegdordża. Na uroczystości te przybyły delegacje z USA, Rosji, Chin i z Francji. Nasza dwuosobowa reprezentacja była tam bardzo dobrze przyjęta i honorowana na równi z oficjalnymi delegacjami innych państw. Jest to dobry sygnał dla naszych interesów. Szkoda, że zabrakło na tych uroczystościach oficjalnej polskiej delegacji rządowej. Byłaby to doskonała sposobność do rozmów o odtworzeniu działalności polskiej ambasady w tym kraju.

Jest to tym bardziej dziwne, że jeszcze nie tak dawno odwiedził Mongolię marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, który 20 maja przybył do Ułan Bator. Przeprowadził on rozmowy z prezydentem i premierem tego kraju. Komunikat informuje, że "Podczas spotkań rozmawiano o współpracy gospodarczej Polski i Mongolii, m.in. o możliwościach inwestowania polskich przedsiębiorców w wydobycie surowców mineralnych w Mongolii, a także o inwestycjach kapitału mongolskiego w Polsce. Na ten temat rozmawiano także podczas spotkania z przedstawicielami mongolskiego biznesu powiązanymi z Polską." Ostatnio rozmowy, spotkania i dyplomatyczne wizyty między obydwoma krajami są na porządku dziennym. Obie strony są zainteresowane ich pozytywnym efektem. Mongołowie poszukują partnerów do zdywersyfikowania inwestycji górniczych na swoim terytorium. Polska jest tam krajem dobrze postrzeganym, przyjaznym i atrakcyjnym.

Brak ambasady
Bogactwa surowcowe Mongolii są jeszcze w znacznej mierze nie do końca zbadane. Wystarczy wspomnieć, że Mongolia jest krajem o powierzchni 1,5 miliona kilometrów kwadratowych, czyli pięć razy większym od Polski. Pod względem poszukiwań i dokumentowania surowców pierwsze miejsce zajmują Rosjanie, którzy zasadnicze bogactwa tego kraju rozpoznali jeszcze w czasach ZSRR. Pomimo wszystko są to jeszcze prace przeglądowe i podstawowe. Szczegółowe badania przynieść mogą jeszcze nie jedną pozytywną niespodziankę. Wydawało się, że wszystko jest na jak najlepszej drodze. Podstawową przeszkodą jest jednak brak ambasady RP w Mongolii, która ze względów "oszczędnościowych" została zlikwidowana w 2009 r., akurat w momencie, kiedy następowało światowe zainteresowanie surowcami tego kraju. Pozornie wydawałoby się, że nic nie stoi na przeszkodzie w odtworzeniu naszej ambasady. Tak jednak nie jest.

Moskwa czuwa
Rosyjskie wpływy w Mongolii nadal są decydujące o pozycji międzynarodowej tego kraju. Wynikają one z nieoficjalnie, ale za to natarczywie przypominanych jego związków z Chinami, kiedy przez całe stulecia należała ona w całości do chińskiego imperium. Jej połowa pod nazwą Mongolii Wewnętrznej nadal należy do Chin, które chciałyby powrócić do posiadania całości tego kraju. Jedynie realny sprzeciw Moskwy uniemożliwia powtórkę z tybetańskiego rozwiązania. Mongolia we własnym interesie musi ściśle współpracować z Rosją. Jest to zależność polityczna, choć gospodarczo w pełni korzysta ona ze swojej suwerenności. Tak, czy inaczej polska ambasada w Ułan Bator musi być dobrze widziana również w rosyjskim interesie, a tak nie jest. Jednym z elementów mało budującego sporu jest rosyjskie zainteresowanie kulturą i przeszłością jaką pozostawili oni w Legnicy, gdzie w czasach PRL mieściła się ich główna baza wojskowa. Próby usunięcia z centralnego miejsca w tym mieście pomnika żołnierza polskiego i rosyjskiego są szeroko komentowane w rosyjskich mediach. Za sprawą popularnego filmu o tym mieście Legnica w Rosji nosi nazwę "Mała Moskwa". Nie stwarza to dobrego klimatu dla rosyjskiej zgody na ambasadę polską w Mongolii. Bez jej istnienia wszelkie nasze zabiegi dyplomatyczne w sprawach gospodarczych stają się grzecznościowe i bez przyszłości. Tymczasem czas ucieka.

Konkurencja nie śpi
Z naszej nieobecności w Mongolii korzystają konkurenci, których nie brakuje na tym terytorium. Zaliczają się do nich międzynarodowe spółki takie jak Rio Tinto reprezentujące kapitały Australii, Kanady i USA. Z krajów azjatyckich umowy na eksploatacje surowców zawierają Japończycy, Koreańczycy a przede wszystkim Rosjanie i Chińczycy. Nas nie ma i jak tak dalej pójdzie to prawdopodobnie trzeba będzie obejść się smakiem na intratne interesy górnicze w Mongolii. Wizyta byłego prezydenta Lecha Wałęsy i multimilionera Jana Kulczyka wskazuje na to, że nie wszystko jest jeszcze stracone. Możemy jeszcze odzyskać dawną naszą pozycję w tym kraju. Trzeba jednak do tego zręcznej polityki mającej na celu wspólne korzyści z eksploatacji niezwykłych bogactw naturalnych tego kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.