Sytuacja ze Szczecina może się powtórzyć w innych miastach
Z powodu awarii sieci energetycznej w mieście nie działały bankomaty, większość stacji benzynowych, ludzie często po dotarciu do swoich miejsc pracy, wracali do domów. Setki firm z województwa zachodniopomorskiego, w tym m.in. notowane na giełdzie Zakłady Chemiczne Police, przez kilkanaście godzin pozbawione były prądu.
PSE Operator twierdzi, że odcięcie od energii nastąpiło \"w wyniku katastrofalnych warunków atmosferycznych\". Eksperci uważają, że jednym z głównych problemów jest stan sieci.
Szacuje się, że połowa linii w kraju, które przesyłają energię bezpośrednio do odbiorców, nie spełnia standardów.
- 150 tys. km tych linii wymaga natychmiastowej naprawy – powiedział \"Rz\" prof. Krzysztof Żmijewski, były prezes PSE.
Poza tym, elektrociepłownie miejskie nie są przygotowane do pracy w razie odcięcia zasilania.
Łączne straty z tytułu wczorajszej awarii mogą sięgnąć nawet setek milionów złotych. Skutki przestojów niektóre przedsiębiorstwa będą zapewne odczuwać przez kilka kolejnych miesięcy.