Sytuacja w Grecji wpływa na złotówkę

Początek tygodnia przyniósł wyraźne spadki na wycenie polskiej waluty, choć popołudniowa część sesji zniwelowała część strat związanych z weekendowymi wydarzeniami związanymi z Grecją - ocenił analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko.

Ok. godz. 16.50 euro kosztowało 4,19 zł, dolar 3,75 zł, a frank 4,05 zł.

- Inwestorzy z niepokojem odebrali informacje o tym, iż rozmowy zostały zerwane, a grecki premier zapowiedział lokalne referendum, które bezpośrednio przybliża Helladę do bankructwa. Nad ranem złoty tracił ok. 1,5 proc. wobec dolara amerykańskiego, podczas gdy ok. godz. 16 strata ta została zniwelowana do 0,6 proc. Była to pochodna odreagowania na głównej parze walutowej EURO/USD, która odrobiła większość spadków oraz m.in. interwencji ze strony Narodowego Banku Szwajcarii (Swiss National Bank), która ograniczyła napływy w kierunku CHF - wskazał Ryczko.

Ocenił, że w szerszym ujęciu, pomimo lokalnego uspokojenia nastrojów oraz uniknięcia rynkowej paniki, temat Grecji w dalszym ciągu może ograniczać popyt na bardziej ryzykowne aktywa i waluty - m.in. złotówkę.

Zdaniem analityka domu maklerskiego mBanku Szymona Zajkowskiego nagły zwrot w negocjacjach z Grecją przełożył się na gwałtowne osłabienie złotego, wyprzedaż rodzimych obligacji oraz spadki na giełdach.

- Po pierwszej dość panicznej reakcji i otwarciu notowań złotego na nawet o kilka groszy słabszych poziomach niż przed weekendem, w kolejnych godzinach polska waluta zaczęła odrabiać straty. Schemat notowań na parach złotowych był w zasadzie wszędzie taki sam - otwarcie z kilkugroszową luką, a następnie odrabianie strat. EUR/PLN po wzroście powyżej 4,20 zniżkował do 4,19, CHF/PLN zaliczył maksimum na 4,06, po czym zniżkował nawet do 4,02, w ostatnich godzinach powracając jednak w okolice 4,05, natomiast USD/PLN po otwarciu na 3,81 spadł do 3,76 - wskazał Zajkowski.

W jego ocenie w tym tygodniu niepewność i awersja do ryzyka na rynkach finansowych powinny się utrzymać, co nie będzie sprzyjać walutom i obligacjom z naszego regionu, jak również europejskim giełdom.

- Nie oznacza to jednak, że silne osłabienie złotego i spadki na giełdach będą kontynuowane, gdyż po poniedziałkowej znacznej przecenie i w oczekiwaniu na niedzielne referendum w Grecji w najbliższym czasie rynki powinny się nieco ustabilizować. Oczywiście sporym czynnikiem ryzyka pozostają ewentualne wypowiedzi przedstawicieli zarówno Grecji, jak i wierzycieli. Los notowań w kolejnym tygodniu leży natomiast w rękach Greków. "Tak" w referendum powinno znów umocnić złotego i wesprzeć giełdy, natomiast "nie"wywołać kolejną falę wyprzedaży polskiej waluty oraz na rynku akcji - zaznaczył Zajkowski.

W obliczu wygasającego 30 czerwca programu pomocowego dla Grecji rząd premiera Aleksisa Ciprasa nie osiągnął w weekend porozumienia z międzynarodowymi pożyczkodawcami Aten. Cipras ogłosił, że 5 lipca odbędzie się w Grecji referendum ws. porozumienia z kredytodawcami. Premier wezwał Greków, by zagłosowali przeciwko propozycjom wierzycieli.

W niedzielę premier Grecji oświadczył także, że Grecja wprowadza czasowe zamknięcie krajowych banków oraz kontrolę przepływu kapitałów. Decyzja o zamknięciu banków była wynikiem niedzielnego zamrożenia przez Europejski Bank Centralny (EBC) pożyczek ratunkowych dla greckich banków na poziomie ok. 90 miliardów euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.