Sytuacja w dawnej kopalni „Siemianowice” pod kontrolą
Trwa akcja ratownicza w dawnej kopalni „Siemianowice”, gdzie od tygodnia w sposób niekontrolowany gromadzi się woda. W sobotę o 18.20, gdy stwierdzono, że poziom lustra wody podnosi się o 5-6 cm na godzinę, wznowiono akcję ratowniczą. Spółka Restrukturyzacji Kopalń, do której zadań należy prowadzenie odwadniania w tym rejonie i prowadzenie działań polikwidacyjnych, zwróciła się o pomoc do Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.
- Sytuacja jest pod kontrolą, chociaż poziom wody przyrasta – twierdzi Krzysztof Markowski, dyrektor Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń, należącego do SRK.
Obecnie pod ziemią, w rejonie szybu „Bańgów”, pracują dwa zastępy ratownicze z CSRG, które założyły bazę na poziomie 206 m. Atmosfera w tym miejscu jest czysta, zastępy pracują bez aparatów tlenowych. Stwierdzono, że nie istnieje zagrożenie dla pompowni wody w rejonie Bańgowa. Trwa penetracja wyrobiska na poziomie 321 m w kierunku szybu „Siemianowice III”. W dalszym ciągu nie istnieje zagrożenie dla kopalń czynnych.