System równoważnego czasu pracy – czym się charakteryzuje i co warto o nim wiedzieć?

fot: Pixabay.com

fot: Pixabay.com

System równoważnego czasu pracy to jedna z najbardziej elastycznych form jego normowania. Może być wdrożony w danej firmie w sytuacji, kiedy jego zastosowanie wynika z rodzaju pracy oraz jej organizacji. Pod ogólnym pojęciem systemu czasu pracy kryje się sposób regulowania dobowego i tygodniowego wymiaru i rozkładu czasu pracy w konkretnym okresie rozliczeniowym. Oprócz równoważnego czasu pracy istnieją m.in.: podstawowy system czasu pracy, praca w ruchu ciągłym oraz weekendowy system czasu pracy. Dziś powiemy, czym charakteryzuje się równoważny czas pracy.

Równoważny czas pracy – jak wygląda w praktyce?

System równoważnego czasu pracy to obok podstawowego systemu czasu pracy najpopularniejszy system obecnie stosowany w Polsce. Podczas gdy podstawowy system czasu pracy zakłada pracę z 8-godzinną normą dobową i 40-godzinną normą tygodniową, w 5-dniowym tygodniu pracy w danym okresie rozliczeniowym, równoważny czas pracy pozwala na przedłużenie doby pracowniczej. Jego zastosowanie daje więc pracodawcy znacznie większą swobodę w ustalaniu czasu pracy pracownika, w pełnej zgodzie z aktualnie obowiązującymi przepisami prawnymi.

Równoważny czas pracy pozwala pracodawcy wydłużyć dobę pracowniczą do 12 godzin. Przedłużenie to odbywa się kosztem skróconego lub całkowicie wolnego dnia pracy, który pracownik może odebrać w innym terminie. System równoważnego czasu pracy pozwala dodatkowo na wydłużenie okresu rozliczeniowego, który z 1 miesiąca może zostać przedłużony do 4 lub nawet 12 miesięcy.

Co ciekawe, dobowa norma czasu pracy może zostać wydłużona w uzasadnionych przypadkach do nawet 16 lub 24 godzin (w przypadku dozoru urządzeń lub ochrony mienia i osób) – w takiej sytuacji okres rozliczeniowy nie może być jednak dłuższy niż jeden miesiąc. Równoważny czas pracy nie wyklucza jednak standardowej, 8-godzinowej doby pracowniczej – jego wprowadzenie pozwala natomiast pracodawcy zabezpieczyć się „na wszelki wypadek”.

Jak wprowadza się system równoważnego czasu pracy w firmie?

Przepisy prawne nie regulują, kiedy pracodawca może wprowadzić w swojej firmie równoważny czas pracy - https://www.grafikoptymalny.pl/blog/rownowazny-system-czasu-pracy-a-grafik-pracy-praktyczne-porady/– może zrobić to w dowolnym czasie i, co istotne, nie potrzebuje do tego zgody pracowników. W sytuacji, kiedy przy firmie działają związki zawodowe, należy jednak uzgodnić z nimi zmianę w regulaminie. Zmiany te wchodzą w życie w terminie 14 dni od ich ogłoszenia pracownikom. Równoważny czas pracy nie wiąże się z podwyżkami, gdyż sam w sobie nie generuje nadgodzin, lecz wpływa na inną organizację pracy.

Decydując się na wprowadzenie systemu równoważnego w firmie, warto pamiętać o dwóch kwestiach. Bezpośrednio po okresie wykonywania pracy w przedłużonym dobowym wymiarze, pracownik ma prawo do odpoczynku w ilości czasu odpowiadającej liczbie przepracowanych godzin. Czas ten należy zagwarantować równolegle z prawem do odpoczynku tygodniowego w liczbie 35 godzin. Należy także mieć świadomość, że równoważny czas pracy jest szczególnie wymagający w planowaniu – warto więc wspomagać się praktycznymi narzędziami online, które pozwalają na przygotowywanie grafików pracy zgodnych z aktualnymi przepisami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź