System kontroli tego, co ląduje w kotłach i piecach ma wiele niedoskonałości

fot: Andrzej Bęben/ARC

Specjaliści WFOŚiGW diagnozują, że w skali całego regionu problem niskiej emisji wiąże się m.in. z potrzebą wymiany ok. 700 tys. starych pieców

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nasza świadomość rośnie. Coraz więcej osób wie, że śmieci wkłada się do worka, a nie do pieca. Ciągle jednak są osoby, dla których stary but, kawałek zużytej opony czy plastikowa butelka użyte na rozpałkę nie są niczym nadzwyczajnym. Słowem, obowiązujący od dwóch dekad zakaz spalania odpadów niekoniecznie jest egzekwowany.

Aż 80 proc. gmin nie ma sprawnie działającego mechanizmu kontroli. Średnia liczba mandatów w gminach wiejskich to – jak wyliczył w swoim raporcie Polski Alarm Smogowy - pół mandatu rocznie.

PAS sprawdził w ubiegłym roku, jak kontrolowane są domowe kotły i piece w 106 gminach w województwach: łódzkim, małopolskim, śląskim i mazowieckim. Skupiono się na egzekucji przepisu dotyczącego spalania odpadów. Najlepiej wypadły gminy miejskie, w których działają straże miejskie. W przebadanych dużych i małych miast średnio przeprowadzano 1100 kontroli rocznie, w wyniku których ujawniono 110 przypadków palenia śmieci i 70 mandatów.

W Katowicach w ubiegłym roku kontroli było znacznie więcej, bo niemal 4,5 tys., w tym z użyciem drona wyprodukowanego przez firmę z Gliwic. Czynnościom kontrolnym poddano około tysiąca budynków, szczegółowej kontroli – 200. Ujawniono 150 wykroczeń i nałożono 97 mandatów. Tam, gdzie nie spalano śmieci, przyczyną dużego zadymienia były zła jakość opału, zawilgocenie węgla lub niewłaściwa obsługa i wykorzystywanie tzw. kopciuchów.

Najgorzej jest w gminach wiejskich, gdzie w co piątej nie prowadzi się żadnych kontroli, a w zdecydowanej większości, czyli tam, gdzie nie ma straży gminnych (80 proc. gmin w Polsce) nie ma żadnego realnego systemu kontroli. Co najlepiej pokazuje to, że średnio – a chodzi o częste wykroczenie – w gminach wiejskich za spalanie śmieci wystawia się w jedynie 0,5 mandatu rocznie. Zdaniem PAS największym jednak błędem jest to, że w 80 proc. gmin obowiązek kontroli spoczywa na urzędnikach. Oni zaś nie mogą wystawić mandatu po godzinach pracy urzędu. Brakuje też sprzętu i po prostu wiedzy. Zdaniem PAS kontrole powinny być przeprowadzane przez odpowiednio przeszkolone i umundurowane służby.

Także Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że główną przyczyną niedostatecznej jakości powietrza w Polsce jest emisja pyłów zawieszonych i B(a)P z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych, w których spalanie węgla odbywa się w nieefektywny sposób.

W ocenie NIK, niewystarczająca liczba kontroli rodzi poważne ryzyko dla prawidłowego wdrożenia wymagań określonych w uchwałach antysmogowych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najlepsza polska kopalnia pokazała wyniki: wzrost efektywności i umocnienie pozycji rynkowej

Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel Bogdanka osiągnęła w pierwszym półroczu 2026 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości 1,36 mld zł. Wynik EBITDA wyniósł 113,0 mln zł, co przełożyło się na 8,3-proc. marżę EBITDA, a zysk netto sięgnął 5,1 mln zł. 

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.