Syndyk przelał pieniądze na konta pracowników ZNTK Łapy

Syndyk Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego S.A. w Łapach (Podlaskie) przelał w poniedziałek na konta ok. 750 byłych pracowników upadłej spółki należne im pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W sumie to ponad 5 mln zł brutto zaległych wypłat wraz z różnymi ich obciążeniami.

Pieniądze zostały przelane na konta pracowników, większość jeszcze w poniedziałek powinna mieć już do nich dostęp - poinformowała syndyk Alina Sobolewska.

Jak ocenia biuro terenowe Funduszu w Białymstoku, w pojedynczych przypadkach to kwoty wahające się od blisko 500 zł do prawie 25 tys. zł brutto.

Alina Sobolewska dodała, że przygotowywane są jeszcze tzw. wykazy uzupełniające do wypłat dla tych osób, które były zatrudnione w upadłej spółce na koniec sierpnia oraz na koniec września. Te wypłaty pieniędzy z Funduszu zakończą się za miesiąc.

ZNTK Łapy S.A. istniały od blisko 150 lat, specjalizowały się w naprawach wagonów, a ich głównym kontrahentem była firma PKP Cargo. Kłopoty spółki zaczęły się, gdy PKP Cargo przestały zamawiać tam naprawy, tłumacząc się trudną sytuacją na rynku.
Jeszcze niedawno ZNTK Łapy S.A. zatrudniały 750 osób, tuż przed ogłoszeniem upadłości - ok. 400. Po ogłoszeniu upadłości były już prezes spółki Jacek Łupiński mówił dziennikarzom, że liczy, iż syndykowi uda się uruchomić częściowo działalność. Trwa szacowanie wartości majątku upadłej spółki przez syndyka.
Dla liczących ok. 25 tys. mieszkańców Łap k. Białegostoku upadłość ZNTK to także duży problem społeczny. Był to bowiem istotny pracodawca. W ubiegłym roku w mieście została też zamknięta Cukrownia Łapy, zatrudniająca również kilkaset osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Związkowcy protestowali przed Ministerstwem Energii

Około 200 osób wzięło udział w proteście, który w piątek (4 września) odbył się przed gmachem Ministerstwa Energii w Katowicach.

Jak odchodzić od węgla? Dyskutowano o tym w Trzebini

3 września odbyło się IV posiedzenie Rady Programowej ds. Sprawiedliwej Transformacji Małopolski Zachodniej. 

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.

Górnicza spółka wspiera naukę. Ćwierć miliona na osiem projektów

Od pomysłu do laboratorium. Naukowcy rozpoczęli realizację projektów dofinansowanych przez LW Bogdanka w ramach Konkursu Grantowego „Środowisko i Nauka”