Sygnały od pracowników są traktowane priorytetowo

fot: Maciej Dorosiński

- Górnictwo podziemne jest tym, w którym występuje najwięcej różnego rodzaju zagrożeń, które niestety mają wpływ na potencjalną wypadkowość - uważa Alicja Stefaniak

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowa z ALICJĄ STEFANIAK, dyrektor Departamentu Warunków Pracy i Szkolenia w Wyższym Urzędzie Górniczym

Nadzór górniczy podsumował działalność telefonu interwencyjnego w 2023 r. W ciągu minionych 12 miesięcy tą drogą do Wyższego Urzędu Górniczego wpłynęły 54 zgłoszenia. Zasadność czternastu z nich została potwierdzona, a sześć jest jeszcze w trakcie weryfikacji. Jak duże znaczenie ma dla nadzoru górniczego taka forma kontaktu z pracownikami?
Istotą powstania telefonu interwencyjnego w WUG było przede wszystkim umożliwienie pracownikom przekazywania zgłoszeń o zdarzeniach potencjalnie niebezpiecznych i przypadkach nieprzestrzegania zasad oraz przepisów bhp w sytuacji braku reakcji osób dozoru i kierownictwa zakładów górniczych. Poprzez uruchomiony telefon interwencyjny i adres poczty elektronicznej pracownicy mogą anonimowo zgłaszać przypadki naruszania zasad bezpieczeństwa w kopalniach.

Praktyka pokazuje też, że pracownicy kopalń z różnych powodów nie zgłaszają swym bezpośrednim przełożonym sytuacji zagrażających bezpieczeństwu pracy, stąd m.in. uruchomienie górniczego telefonu zaufania. Jednocześnie należy dodać, że to osoby z kierownictwa i dozoru w kopalniach odpowiadają za właściwą i bezpieczną organizację pracy, a obowiązek przestrzegania zasad i przepisów bhp dotyczy wszystkich pracowników.

Telefon działa już kilkanaście lat.
Został uruchomiony w 2011 r. i jest czynny nieprzerwanie, we wszystkie dni tygodnia, także w święta. Tym samym pracownicy mogą całodobowo zgłaszać nieprawidłowości i niebezpieczne zdarzenia zagrażające ich zdrowiu i życiu. Oprócz telefonu mogą też wykorzystać do tego rodzaju zgłoszeń pocztę elektroniczną oraz tradycyjną, wysyłając informacje na adres Wyższego Urzędu Górniczego. Można stwierdzić, że przez wszystkie lata od uruchomienia telefonu do Wyższego Urzędu Górniczego wpłynęło kilkaset zgłoszeń.

Tylko przez ostatnie pięć lat łącznie wpłynęło 449 zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości w funkcjonowaniu zakładów górniczych. W tym okresie pracownicy nadzoru potwierdzili 146 zgłoszeń, czyli co trzecie zgłoszenie o nieprawidłowościach okazało się zasadne. To pokazuje, jak przydatne są narzędzia w postaci telefonu interwencyjnego i skrzynki e-mailowej, pozwalające pracownikom reagować na stwierdzone łamanie zasad bhp.

Czy dzięki tym zgłoszeniom w tym czasie udało się natrafić na jakieś poważne uchybienia?
Można powiedzieć, że każda potwierdzona nieprawidłowość, która została zgłoszona przez pracownika, jest traktowana przez Wyższy Urząd Górniczy jako poważna. Analiza wypadków śmiertelnych i ciężkich, które miały miejsce w ostatnich latach w polskim górnictwie, wskazuje, że przyczyną ich zaistnienia było przede wszystkim łamanie podstawowych zasad bhp. Dlatego można stwierdzić, że takie anonimowe zgłoszenie i w następstwie reakcja pracowników nadzoru górniczego może uchronić kogoś przed wypadkiem, a nawet uratować życie.

W jaki sposób weryfikowane są zgłoszenia, które poprzez telefon interwencyjny czy też maila trafiają do WUG?
Wszystkie zgłoszenia są od razu analizowane i niezwłocznie przekazywane do rozpoznania. Przekazane informacje o nieprawidłowościach w większości przypadków badają pracownicy inspekcyjno-techniczni urzędów górniczych. Sprawy, które są poza kompetencjami prezesa WUG, np. dotyczące mobbingu czy też zagadnień z prawa pracy, przekazywane są innym instytucjom, np. Państwowej Inspekcji Pracy.

Po przeprowadzonych kontrolach, organy nadzoru górniczego, w uzasadnionych przypadkach, mogą wydać decyzję np. wstrzymującą część ruchu zakładu górniczego lub nakazującą usunięcie nieprawidłowości. Mogę zapewnić, że wszystkie sygnały o nieprawidłowościach, które w różnej formie trafiają do WUG, są traktowane priorytetowo i niezwłocznie rozpatrywane w celu ich wyjaśnienia.

Patrząc na dane dotyczące telefonu interwencyjnego widać, że liczba zgłoszeń spada z roku na rok. W 2023 było ich 54, rok wcześniej 70. Czy to oznacza, że w kopalniach w zakresie bezpieczeństwa i przestrzegania przepisów jest coraz lepiej?
Niewątpliwie można powiedzieć, że w pewnym stopniu funkcjonowanie telefonu interwencyjnego w WUG przyczyniło się do poprawy bezpieczeństwa i przestrzegania przepisów w zakładach górniczych. Obecność w zakładzie górniczym pracowników nadzoru górniczego po zgłoszeniu o nieprawidłowościach, mobilizuje kierownictwo i osoby dozoru kopalni do podejmowania działań w przedmiocie zgłoszenia.

Także niepotwierdzone zgłoszenia nie zawsze oznaczają, że przeprowadzona interwencja była bezzasadna. Można przypuszczać, że niektóre z nieprawidłowości zostały usunięte przed przybyciem pracowników we wskazane miejsce. Nawet jeśli przeprowadzona kontrola nie potwierdziła przekazanych informacji, to jest sygnałem dla kierownictwa zakładu górniczego, że nie ma przyzwolenia załogi na tolerowanie złych praktyk, łamanie zasad bezpieczeństwa i pracę w warunkach stwarzających niebezpieczeństwo zaistnienia wypadku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.