Sygnał z Ziemowita: wozy Granby jeszcze jeżdżą

1440848083 10 granby sb k2

fot: Sebastien Berrut

Wóz Granby

fot: Sebastien Berrut

Wozy samowyładowcze Granby w podziemnych kopalniach to prawdziwy rarytas, ale Centrum w Bytomiu (o której taborze na poziomie 585 m pisaliśmy przed tygodniem) nie jest ostatnim miejscem, gdzie można je jeszcze zobaczyć, chociaż byli o tym przekonani francuscy fotografowie, z którymi oglądaliśmy nietypowe wagony.

Po publikacji tekstu, w piątek przed południem, zadzwonił do naszej redakcji Tomasz Przygocki, górnik z kopalni Ziemowit, który przeczytał w Trybunie o pożegnaniu z bytomskimi wagonami.

- Na poziomie 500 m pracują u nas wozy Granby. Jestem maszynistą lokomotywy, która przetacza je na dystansie ok. 3,2 km, od łańcuchówki na załadunku do zbiornika wyładowczego z krzywką, otwierającą klapy wagonów - powiedział nam Tomasz Przygocki, opisując przy okazji wiele ciekawostek związanych z unikatowym taborem.

Wozy w Ziemowicie mają zupełnie nietypową pojemność - 3,6 m sześc. (standardowo produkowano je w rozmiarach 2,2 i 5,1 kubików). Służą w Lędzinach od kilkudziesięciu lat, górnicy z 24-letnim stażem pamiętają, że jeździły w kopalni, gdy zaczynali tam pracować.

Jak ocalały Granby w Ziemowicie? Na większości tras transportowych urobku zostały oczywiście wyparte przez przenośniki taśmowe. Ciągle przewożą jednak ok. 30 proc. węgla, bo powierzono im rolę rezerwy bezpieczeństwa.

- Gdy dojdzie do eksploatacyjnej awarii przenośników, bo np. zerwie się taśma, nie trzeba przerywać pracy na wydobyciu, bo wtedy ruszają pociągi z wagonami Granby, ciągnione przez lokomotywy elektryczne LD21/2 - tłumaczy nasz czytelnik.

Ziemowit ma pod ziemią aż 200 wagonów Granby, można z nich uformować 10 pociągów po 20 wagoników w każdym. Są ciężkie i przetaczanie urobku wymaga od maszynisty nie lada wprawy, zwłaszcza gdy szyny w wyrobiskach pokrywają się warstwą pyłu. W ruch puszczana jest wtedy "piasecznica", która pomaga kołom lokomotywy trzeć o śliski tor. Zmaganie z poślizgiem spowalnia jazdę, która może trwać nawet godzinę na odcinku ponad 3 km!
Usterki wagonów usuwają ślusarze w podziemnych warsztatach. Najbardziej znaną w wozach Granby jest niedomykanie się automatycznej klapy. Przed wsypaniem węgla do skrzyni trzeba sprawdzić, czy boczna ściana wozu tkwi w zębatych zamkach i w razie potrzeby "pomóc jej" metalowymi dźwigniami własnej roboty, bo inaczej urobek natychmiast zasypie tor.

Gdy pociąg szczęśliwie dociera do zbiornika wyładowczego, górnicy wzrokowo sprawdzają stan... "ciuli", jak we własnym żargonie nazywają walcowate sprężynujące cylindry, wystające poza obrys Granby. To najważniejszy element wagonu, stanowiący o automatycznym wyładunku: najeżdża na metalową krzywkę i odpowiada za przechylenie się skrzyni z ładunkiem i zwolnienie klapy.

Czy jeszcze gdzieś w polskich kopalniach można spotkać techniczne rozwiązania, które za granicą uchodzą za wyjątkową osobliwość? Jeśli wiecie cokolwiek o wozach Granby lub innych technicznych ciekawostkach polskich kopalń, niecierpliwie czekamy na Wasze wiadomości!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.