Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.11 PLN (-3.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.35 PLN (-5.50%)

ORLEN S.A.

143.34 PLN (-1.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.96%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-0.19%)

Enea S.A.

20.16 PLN (-0.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.40 PLN (+0.47%)

Złoto

4 485.45 USD (-1.93%)

Srebro

73.98 USD (-5.26%)

Ropa naftowa

110.99 USD (+1.75%)

Gaz ziemny

3.12 USD (+3.04%)

Miedź

6.19 USD (-2.23%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.11 PLN (-3.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.35 PLN (-5.50%)

ORLEN S.A.

143.34 PLN (-1.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.96%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-0.19%)

Enea S.A.

20.16 PLN (-0.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.40 PLN (+0.47%)

Złoto

4 485.45 USD (-1.93%)

Srebro

73.98 USD (-5.26%)

Ropa naftowa

110.99 USD (+1.75%)

Gaz ziemny

3.12 USD (+3.04%)

Miedź

6.19 USD (-2.23%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Swoją górniczą karierę rozpoczął w jednej z bytomskich kopalń jako szybowy. Pierwszy indeks dostał w latach sześćdziesiątych. Teraz znów jest studentem

fot: Kajetan Berezowski

Kazimierz Wojtaszek prezentuje jedną ze swoich fotografii, wyróżnioną na Fotograficznym Plenerze Ulicznym w Radzionkowie

fot: Kajetan Berezowski

O Kazimierzu Wojtaszku mówią, że to „wieczny student”. No bo skoro indeks otrzymał jeszcze w latach sześćdziesiątych i do dziś się kształci, to chyba trudno o bardziej trafną ksywę. Za kilka dni rozpocznie naukę na 28. semestrze swej Alma Mater.

– Dla ścisłości, to będzie już dla mnie 30. semestr, ponieważ piętnaście lat temu nie dostałem się na I rok w moim rodzinnym mieście, Bytomiu, i musiałem rozpocząć studiowanie w sąsiedniej Rudzie Śląskiej – opowiada o swych studenckich perypetiach osiemdziesięciolatek.

Kazimierz Wojtaszek to inżynier górnik, chodząca encyklopedia bytomskiego górnictwa, sportowiec, człowiek renesansowy, otoczony książkami, zawsze łaknący wiedzy. A jego obecna uczelnia to po prostu Uniwersytet Trzeciego Wieku – publiczna placówka kształcenia i aktywizacji seniorów przy Centrum Kształcenia Ustawicznego w Bytomiu.

Wykłady otwarte
Bytomski Uniwersytet Trzeciego Wieku (BUTW) rozpoczął działalność w 2006 r. Wówczas naukę podjęło 200 słuchaczy. W następnych latach ich liczba systematycznie rosła, przekraczając w roku akademickim 2009/2010 500 osób. I ten poziom został do dziś utrzymany.

– Nie może przyjąć więcej studentów, ponieważ limitują nas gabaryty sal wykładowych, ale cieszę się, że mamy tak dużą grupę osób, które w wieku emerytalnym chcą się jeszcze uczyć – śmieje się Kazimierz Wojtaszek, który od pewnego czasu piastuje miejsce w zarządzie uczelni. Podkreśla, że Uniwersytet prowadzi coraz szerszą działalność edukacyjną. Podstawową formą kształcenia oferowaną słuchaczom są wykłady otwarte, dostępne nie tylko dla słuchaczy BUTW, ale dla wszystkich zainteresowanych, a także wykłady tematyczne, dostępne jedynie dla słuchaczy Uniwersytetu. Ich tematyka jest bardzo zróżnicowana. Dotyczą literatury, historii, ekonomii, psychologii, historii sztuki, filozofii, biologii, geografii, medycyny.

– Oprócz lektoratów mamy również zajęcia z plastyki i śpiewu. Chór praktycznie działa od samego początku działalności Uniwersytetu. Spore zainteresowanie towarzyszy wykładom z informatyki. Wiadomo, komputery. Dziś seniorzy chcą być z tym wszystkim na bieżąco. Są zajęcia dla bardziej i mniej zaawansowanych, no i fizyczne w postaci jogi czy nordic walkingu. Najważniejsze jest to, że gremialnie podejmujemy decyzję o tym, czego chcemy się uczyć, a wykłady prowadzą z nami najlepsi specjaliści, profesorowie śląskich uczelni, zawodowi artyści – wyjaśnia.

Ulubionym przedmiotem Kazimierza Wojtaszka jest fotografia. Ta dziedzina pochłaniała go od najmłodszych lat.

– W latach pięćdziesiątych zeszłego stulecia uczęszczałem do szkoły górniczej w Wieliczce i w drugiej klasie otrzymałem wraz z kolegami ofertę zagrania ról w filmie dokumentalnym. Zdjęcia trwały cztery miesiące, a ja miałem okazję nie tylko przekonać się o tym, jak wygląda życie aktora na planie, ale również przyjrzeć się, jak wygląda filmowa kuchnia. Zawodowi kamerzyści pokazali mi, w jaki sposób ustawia się obiektyw i różne inne sztuczki. Dawniej fotografia to była skomplikowana sprawa, godzinami wywoływało się filmy. Dziś trzeba umieć obsłużyć komputer, znać odpowiednie programy. I tego też uczą na moim wydziale. Pochwalę się, że byłem inicjatorem zajęć z tego przedmiotu – opowiada pan Kazimierz.

Zapytany, czy kontynuowane właśnie studia przypominają mu w czymś dawne lata, kiedy to pochłaniał wiedzę z dziedziny górnictwa na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, odpowiada:

– Na pewno trochę tak. Chociażby dlatego, że zgodnie z regulaminem Bytomskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku udział w wykładach jest dla wszystkich słuchaczy obowiązkowy. Są w zasadzie tylko trzy różnice. Te studia nie mają nic wspólnego z górnictwem, można studiować ile się da i nie trzeba zarywać nocy przed egzaminami, bo zwyczajnie ich nie ma. Ale nawet gdyby były, to ja bym chętnie jeszcze jakieś noce pozarywał i zebrał trochę piątek w indeksie. Na przykład z psychologii, która mnie pochłania – dowcipkuje pan Kazimierz.

Górnicza robota w Szombierkach
Swoją górniczą karierę rozpoczął w kopalni Szombierki w Bytomiu w charakterze szybowego. Był to wówczas – jak podkreśla – jeden z najnowocześniejszych zakładów wydobywczych na Śląsku. Najdłuższy okres górniczej kariery Kazimierza Wojtaszka przypadł na pracę w Dziale Górniczym.

– Byłem świadkiem w zasadzie wszystkich innowacyjnych rozwiązań, które wprowadzano w latach 70. Wówczas górnictwo rozwijało się w szybkim tempie. Pierwsza kolejka podwieszana trafiła do nas z Austrii. Pamiętam radość w momencie, gdy ruszyła. W połowie lat siedemdziesiątych wysłano mnie na szkolenie do KGHM. Chodziło o ładowarki z Fadromy. Sprawdziły się i u nas. Rozstawialiśmy je co 50 m. Zbierały urobek z przodka po strzelaniu. Uczestniczyłem również przy montażu pierwszego kombajnu. Szombierki miały wówczas ośmiotysięczną załogę. Pracowało się w miarę bezpiecznie, nie mieliśmy wielu wypadków – wspomina.

Z górniczą robotą pożegnał się ostatecznie jako pracownik Halemby Głębokiej. Zakład został uruchomiony 12 lipca 1980 r. i był odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na węgiel gazowo-koksowy. W trakcie zgłębiania szybu Grunwald III do poziomu wydobywczego 1030 m zastosowano nowatorską metodę budowy wieży basztowej poza rurą szybową, a po jej wykonaniu najechano nią na szyb z odległości 120 m.

Kazimierz Wojtaszek nie jest jedynym górnikiem-emerytem studiującym w Bytomskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Prym wśród studiujących wiodą panie. Może kiedyś i on zajmie miejsce za katedrą, by opowiedzieć o losach śląskiego górnictwa, chociażby w ramach zajęć dodatkowych.

– Mam takie przeczucie, że raczej nie. Kogo dziś interesuje górnictwo, a i w moim życiu stanowi ono już rozdział zamknięty. Przyszedł czas, aby chłonąć inną wiedzę. Dlatego ostro biorę się za naukę – deklaruje „wieczny student”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.