Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.60 PLN (-0.63%)

KGHM Polska Miedź S.A.

292.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

129.68 PLN (+0.61%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.62%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (-1.25%)

Enea S.A.

20.82 PLN (-1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-0.62%)

Złoto

5 184.29 USD (+0.50%)

Srebro

86.96 USD (+1.85%)

Ropa naftowa

97.62 USD (+0.76%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.22%)

Miedź

5.90 USD (+0.24%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.60 PLN (-0.63%)

KGHM Polska Miedź S.A.

292.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

129.68 PLN (+0.61%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.62%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (-1.25%)

Enea S.A.

20.82 PLN (-1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-0.62%)

Złoto

5 184.29 USD (+0.50%)

Srebro

86.96 USD (+1.85%)

Ropa naftowa

97.62 USD (+0.76%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.22%)

Miedź

5.90 USD (+0.24%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Swój pierwszy maraton zaplanował na 40. urodziny. Marzenie spełnił rok wcześniej

Lesniak krzysztof

fot: Archiwum domowe

Rydułtowski popularyzator biegów, górnik Krzysztof Leśniak, na mecie kolejnego biegu

fot: Archiwum domowe

Kiedy wystartował w pierwszym biegu, nawet przez myśl mu nie przeszło, że w przyszłości będzie gromadził medale. Krzysztof Leśniak z ruchu Rydułtowy kopalni ROW podjął pewnego dnia decyzję. Koniec tycia. Pora o siebie zadbać. Dziś jest biegaczem i propagatorem zdrowego trybu życia.

W oddziale przygotówek GRP 4 w ruchu Rydułtowy kopalni ROW pracuje od 13 lat. Drąży chodniki, stawia obudowy. Ile kilometrów chodników zdążył już wydrążyć? Może 50, albo i więcej.

– Chodzę z opaską mierzącą kroki w pracy i zdarza się, że na szychcie przejdę nawet 6 km. To prawda, że na dole pracują ludzie z krzepą, ale praca na dole i związany z nią wysiłek nie zastąpi aktywności fizycznej na powierzchni. Zwyczajnie tyłem i byłem świadom tego, że muszę coś z tym zrobić. Decyzja zapadła jednego dnia. Nazajutrz byłem już zupełnie innym człowiekiem. Mocno zabrałem się za samego siebie, a dziś już powiem, że wytrwałość to połowa sukcesu. Słońce, deszcz lub śnieg, na trening trzeba wyjść. Ja zaczynałem od dystansu trzech kilometrów, potem z tego zrobiło się pięć i wreszcie dziesięć. W końcu powiedziałem sobie, że skoro tak, no to muszę przebiec swój pierwszy półmaraton – opowiada czterdziestolatek z Rydułtów.

Wybrał zawody w Wodzisławiu Śląskim. Postawił przed sobą jasny cel – dobiec do mety. 

Cieszył się i tyle
– Na trasie czułem się doskonale i jak tylko dobiegłem do mety, to już miałem pomysł, żeby wystartować w maratonie – dodaje.

Tym razem wybór padł na ten krakowski. Jest częścią Korony Maratonów Polskich. Jego trasa przebiega przez najciekawsze miejsca w mieście. Patronuje mu Robert Korzeniowski.

Biegacz z Rydułtów zaplanował go sobie na 40. urodziny. Nie wytrzymał, swoje marzenie spełnił rok wcześniej. Dwa miesiące spędził na przygotowaniach. Razem z nim pobiegło prawie 7 tys. osób. Na mecie zameldował się 530., z czasem niespełna 3 godziny i 40 minut.

– Cóż mogę powiedzieć, cieszyłem się i tyle. Przecież mogłem tego maratonu wcale nie skończyć, a jednak dałem sobie radę. Ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy, żeby zrezygnować. Przeciwnie, byłem w doskonałym nastroju, ucinałem sobie wraz z rywalami rozmowy. Przekonałem się, że psychika odgrywa w sporcie olbrzymią rolę. Można być nie wiem jak wytrenowanym, a jeśli psychika szwankuje, to klapa. Nawet najlepsi sportowcy przegrywają – zwraca uwagę Krzysztof Leśniak.

Po roku powtórzył krakowski maraton i od tego czasu regularnie zalicza wybrane zawody na różnych dystansach w wielu zakątkach Polski. Sięga po nagrody i medale, lecz nie przywiązuje do nich specjalnej wagi.

– Nie jestem chorobliwie zapatrzony w rywalizację. Dla mnie liczy się kontakt z ludźmi, nowe znajomości, wymiana doświadczeń i sam fakt ukończenia kolejnego biegu – dodaje.

W ub.r. zaliczył pierwszy swój ultramaraton górski w Krynicy-Zdroju na dystansie 64 km. Uczestnicy rywalizują na części trasy Biegu 7 Dolin. Trasa jest wymagająca, rzec by można, tylko dla orłów. Wiedzie Beskidem Sądeckim, górzystą trasą z licznymi podbiegami. Trzeba biec, nie można się nad sobą rozczulać. Po drodze widać, jak wielu rezygnuje. Jedni kuleją, inni płaczą, jeszcze inni klną na czym świat stoi. Na kilku odcinkach aż roi się od kamieni, trzeba bacznie spoglądać pod nogi, żeby przypadkiem nie wyłożyć się plackiem na szlaku. Krzysztof przybiegł do mety z czasem 9 godzin i 1 minuta. 

Ulicami czterech miast
Wreszcie przyszła pora na Silesia Marathon 2019 – jedyny w Polsce i Europie bieg maratoński prowadzony ulicami czterech miast: Katowic, Mysłowic, Siemianowic Śląskich i Chorzowa. Miał 1694 uczestników. Wygrał Kenijczyk Kipmoletich Evams Tamui, ustanawiając nowy rekord imprezy – 2 godziny 21 minut i 37 sekund. Swój rekord czasem 3 godziny i 19 minut pobił również Krzysztof Leśniak.

Już w trakcie pandemii wystartował w ultramaratonie na 70 km w Rybniku. 88 uczestników miało do pokonania 44 ronda w tym mieście. Start odbył się przy pomocy łącza internetowego. Celem biegu była promocja Rybnika i tamtejszych rond, jako elementów architektury krajobrazu upiększających miasto.

– Cenię sobie takie pomysły, ponieważ popularyzują bieganie jako przyjemną, zdrową i przyjazną środowisku formę spędzania wolnego czasu. O to w końcu chodzi. Wspaniałym pomysłem są również Rybnickie Półmaratony Księżycowe. Biegacze rywalizują w różnych kategoriach w ekstremalnych warunkach nocnych. Zachęcam gorąco do spróbowania swych sił. Wcześniej jednak trzeba trenować. Jeśli komuś rzadko się zdarza przekraczać biegiem 20 km w tygodniu, to raczej zdecydowanie odradzam. Ja zaliczam dziennie przynajmniej 15 km. Rocznie dobijam do trzech tysięcy, dodatkowo hartuję ciało morsując – przyznaje Leśniak.

Po dwóch latach indywidualnego biegania wstąpił do klubu „Radlinioki w biegu”. Jego członków łączy wspólna, sportowa pasja.

– Biegając, dbamy nie tylko o swoje zdrowie, bierzemy udział w zawodach o charakterze charytatywnym, reprezentujemy miasto Radlin, bijemy swoje rekordy i dbamy o środowisko – podkreśla Krzysztof Leśniak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez