Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 723.49 USD (+0.51%)

Srebro

80.90 USD (+2.36%)

Ropa naftowa

101.72 USD (-0.80%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-0.07%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 723.49 USD (+0.51%)

Srebro

80.90 USD (+2.36%)

Ropa naftowa

101.72 USD (-0.80%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-0.07%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Swój chłopak z familoka

Rozmowa z Henrykiem Kasperczakiem, trenerem piłkarzy Górnika Zabrze, znakomitym przed laty reprezentantem Polski

W zeszłym roku spełniło się Pańskie marzenie. Znalazł Pan pracę w Górniku, zasiadając na ławce trenerskiej. Nowa misja jest jednak wielce ryzykowna, więcej może Pan stracić, niż zyskać.

Kocham Zabrze i Śląsk, tutaj się przecież wychowałem. Jedno, co mnie trochę bolało, to było to, że nigdy w Górniku nie grałem. Ale teraz jestem trenerem tego utytułowanego klubu i postaram się mu pomóc, by zespół utrzymał się w ekstraklasie. Tak utytułowany klub, jakim jest Górnik, zasługuje na grę wśród najlepszych. A co do ryzyka, to ja się go nie boję. Jestem przekonany, że sobie poradzę. Najważniejsze, że jestem znowu w domu, w moim rodzinnym mieście.

W 1965 r. opuścił Pan Zabrze, by powrócić w rodzinne strony dopiero po 43 latach. Czy sentyment do tego miasta i Górnika był decydujący przy podejmowaniu decyzji o podjęciu pracy w zabrzańskim klubie?

Ja nawet nie przypuszczałem, że będę pracował w Górniku. W Zabrzu skończyłem szkołę podstawową, natomiast maturę w Technikum Samochodowym w Gliwicach. Tutaj są moje śląskie korzenie i tutaj w końcu wróciłem. Moja matka nadal mieszka w Zabrzu i, mimo podeszłego wieku, interesuje się losami klubu. Ona również była za tym, bym podjął pracę w Górniku.

Emigrując do Francji zabrał Pan na obczyznę tak mocno kultywowane na Śląsku wartości rodzinne. Co tak naprawdę dała Panu rodzina?

Przede wszystkim poczucie więzi i solidarności. Na rodzinę zawsze mogłem liczyć, zwłaszcza na mamę i tatę. Ja wychowywałem się w zabrzańskim familoku, w naprawdę trudnych warunkach. Ale to był najpiękniejszy okres w moim życiu. Młodym jest się przecież tylko raz. Mój ojciec był geologiem, szukał nowych pokładów węgla, o ile mnie pamięć nie myli, na kopalni „Zabrze”. Miał nawet udział w jakimś rekordzie górniczym. Na ścianie pracował kombajn, który osiągnął rekordowy wynik. Z kolei matka pracowała w Akademii Medycznej jako szefowa zaopatrzenia. Dbała o jedzenie dla studentów i wykładowców uczelni.

W kopalni pracował także Pański brat, o sześć lat młodszy Tadeusz Kasperczak. On również grał w piłkę, jednak kariery nie zrobił i w końcu został górnikiem. Można więc mówić o górniczych korzeniach rodziny Kasperczaków.

Brat grał w Stali Zabrze, a potem był zawodnikiem rezerw Stali Mielec. Być może osiągnąłby znacznie więcej, ale doznał kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych. W tamtych czasach taka kontuzja praktycznie eliminowała człowieka z gry. Musiał rzucić piłkę i zajął się pracą zawodową. Pracował pod ziemią w kopalni „Makoszowy”, by doczekać emerytury górniczej.

Pańscy rodzice nie chcieli pokierować swojego syna na górnika? Na Śląsku i poza nim górnicy traktowani byli jak elita.

Nigdy nie myślałem o tym, by zostać górnikiem. Chodziłem do Technikum Samochodowego, ale nic poważniejszego przy aucie nie umiałem zrobić. Dopiero się uczyłem fachu mechanika. Ostatecznie zostałem piłkarzem i moi rodzice byli dumni z tego, że tak się stało. Ja bardzo szanuję wysiłek górników, bo to pracowici i odpowiedzialni ludzie. Zresztą ojciec wiele nam opowiadał o ciężkiej pracy pod ziemią.

Nie został Pan górnikiem dołowym, ani też piłkarzem Górnika. Nie żałuje Pan, że nie dane Panu było zagrać w wielkim wówczas klubie z Zabrza?

Trudno powiedzieć, czy zrobiłbym większą karierę jako piłkarz, gdybym – na przykład – zamiast do Stali Mielec trafił do Górnika. Akurat Stal miała najlepszy okres w historii klubu, zaś Górnik nieco gorszy. Gdy grałem jeszcze w Stali Zabrze, znakomity piłkarz, a później działacz Górnika, Marian Olejnik namawiał mnie, bym przeszedł do nich. Ale nie była to oficjalna propozycja. Ja miałem dwóch kolegów w Zabrzu, z których jeden mieszka teraz na Florydzie, a drugi w Niemczech. Jeden z nich grał w Mielcu i pewnego razu powiedział mi, że skoro nie chcą mnie w Zabrzu, to mam przyjść do Stali. I tak też zrobiłem. Po rocznym pobycie w Mielcu chciała mnie Wisła Kraków, ale działacze Stali nie chcieli mnie puścić. Po jakimś czasie szefowie Stali załatwili mnie w ten sposób, że wylądowałem w wojsku. Po dwóch latach gry w rezerwach Legii wróciłem do Mielca, gdzie zaczął się tworzyć wielki klub. Ale teraz myślę wyłącznie o Górniku, w Zabrzu mam ważną misję do spełnienia.

Henryk Kasperczak, urodzony 10 lipca 1946 r. w Zabrzu, był zawodnikiem Stali Zabrze, Stali Mielec, rezerw Legii Warszawa i FC Metz (Francja). Z mieleckim klubem 2-krotnie (1973 i 1976) zdobywał mistrzostwo Polski. W reprezentacji Polski rozegrał 61 spotkań, strzelając 5 goli. Z orłem na piersi wywalczył trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1974 r. w Niemczech i srebrny medal olimpijski w Montrealu (1976). Jako trener zdobył Puchar Francji z FC Metz oraz dwa mistrzostwa Polski z Wisłą Kraków. Z sukcesami prowadził reprezentacje Tunezji, Maroka, Mali i Wybrzeża Kości Słoniowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.