Świnoujście: w tym roku przypłynie pierwszy gazowiec

1330493856 termina lng polskielng pl

fot: polskielng.pl

Budowa terminalu LNG w Świnoujściu rozpoczęła się w marcu 2011 roku. Jego koszt szacowany jest na 2,5 mld zł

fot: polskielng.pl

Ustępujący minister skarbu Włodzimierz Karpiński jest przekonany, że jeszcze w tym roku pierwszy gazowiec przypłynie do gazoportu w Świnoujściu. Karpiński poinformował, że gazoport jest ukończony w 98 proc. i trwają próby poszczególnych instalacji.

Karpiński ocenił podczas poniedziałkowej konferencji podsumowującej jego pracę w ministerstwie skarbu, że przeciągająca się budowa gazoportu była dla niego największym wyzwaniem, jak przychodził do resortu.

Terminal LNG w Świnoujściu pierwotnie miał być gotowy w czerwcu 2014 r., ale już w 2013 r. wiadomo było, że tak się nie stanie. Jako główną przyczynę wskazywano falę bankructw w polskim sektorze budowlanym w 2012 r. Karpiński przyznał, że "był taki okres, że na placu budowy było 300 pracowników", ale - jak wskazał - to już przeszłość, bo po przejęciu przez niego ministerstwa pracowało ich jednocześnie ok. 1000. Poinformował, że w terminalu trwają czynności przedrozruchowe, jak próby ciśnieniowe rurociągów technologicznych, podłączenia i testowanie okablowania elektrycznego i automatycznego oraz testy poszczególnych zespołów urządzeń.

- Wybudowaliśmy 1 tys. 200 km gazociągów, połączyliśmy naszą sieć gazociągów z siecią Unii Europejskiej - wyliczał Karpiński. - Poprzez realizację terminalu radykalnie, zasadniczo podniesiemy bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju - dodał. Jak wskazał, sześć lat temu z 16 mld m sześc. gazu konsumowanego przez polską gospodarkę i polskie gospodarstwa domowe, 10 mld musiało być importowane z kierunku wschodniego. - Po oddaniu gazoportu będzie sytuacja zasadniczo odwrotna: będziemy mogli 10 mld m sześc. gazu importować z dowolnego kierunku na świecie - powiedział.

Przypomniał, że gazoport pozwoli na dostarczenie do 5 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie, z możliwością powiększenia tej zdolności do 7,5 mld m sześc. - Tak naprawdę niskim kosztem kolejny zbiornik pozwalający rozbudować gazoport do zdolności 7,5 mld m sześc., czyli połowy naszego zapotrzebowania, będzie wart według moich analiz około 300 mln zł. A więc niskim kosztem możemy przy dobrym zarządzaniu spowodować, że rzeczywiście staniemy się hubem w basenie Morza Bałtyckiego i hubem w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej przy udrożnieniu korytarza północ-południe - powiedział Karpiński.

Terminal do odbioru skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Świnoujściu to jedna z największych polskich inwestycji energetycznych ostatnich lat, uznana przez rząd polski za strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Inwestycja umożliwi odbiór gazu ziemnego drogą morską praktycznie z dowolnego kierunku na świecie.

Łączne koszty projektu budowy terminalu LNG w Świnoujściu szacowane są na niemal 3 mld zł. Finansowanie pozyskano z kilku źródeł: dotacji unijnych (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko - 839,4 mln zł oraz Europejskiego programu energetycznego na rzecz naprawy gospodarczej - 220 mln zł). Pozostałe środki to kapitał własny operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System oraz kredyty z EBI oraz EBOiR.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.