Świętokrzyski Park Narodowy istnieje od siedemdziesięciu lat

fot: Tomasz Rzeczycki

Piaskowce kwarcytowe na terenie parku podlegają ochronie, a tuż poza jego granicą - eksploatacji górniczej

fot: Tomasz Rzeczycki

Sytuacja epidemiologiczna w Polsce pokrzyżowała plany świętowania jubileuszu 70. rocznicy utworzenia Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Zapowiadana z tej okazji konferencja naukowa może zostać przeniesiona na rok przyszły.

- Mieliśmy zaplanowane część obchodów na kwiecień i część na jesień, ale na razie nie ma warunków do świętowania - mówi dr inż. Jan Reklewski, dyrektor Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Park został utworzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 1950 r., które zaczęło obowiązywać od 1 maja 1950 r. Obejmuje najwyższą część Gór Świętokrzyskich, określaną mianem Łysogór oraz położone na północny zachód od nich niższe wzniesienia, w tym Miejską Górę czy Bukową Górę. Największą atrakcją parku są rumowiska kwarcytowych głazów na zboczach Łysogór, zwane gołoborzami.

Rozporządzenie wprowadziło zakaz pozyskiwania skał i minerałów na terenie Parku. Jednocześnie w dokumencie tym wprowadzono możliwość, żeby dyrektor Parku mógł wydawać zezwolenie na wydobywanie tychże surowców na potrzeby prac naukowo-badawczych.

W przeszłości na terenach obecnego parku prowadzona była działalność hutnicza i górnicza. O tej pierwszej świadczą nazwy miejscowości i szczytów, m.in. Huta Szklana czy Hucka Góra. Są też pozostałości eksploatacji górniczej u podnóża Łysogór, takie jak dawny kamieniołom utworzony na potrzeby kolejki wąskotorowej łączącej Hucisko koło Nowej Słupi z Zagnańskiem. Kolejka ta służyła nie tylko do wywozu drewna z lasów. Po drugiej wojnie światowej przez krótki czas prowadzone były przejazdy pasażerskie, a także przewozy rudy z kopalni pirytu w Rudkach, funkcjonującej do 1972 r., a leżącej już poza terenem Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Trasą pozostała po rozebraniu działającej na niegdyś potrzeby kopalni wąskotorówki utworzona została w granicach parku ścieżka przyrodniczo-kulturowa „Śladem kolejki wąskotorowej” Nowa Słupia - Święta Katarzyna. Jednak 2 lipca 2019 r. została ona zamknięta do odwołania ze względu na prowadzone tam prace ziemne związane z udrożnianiem przepustów.

Obecnie górnictwo odkrywkowe funkcjonuje poza Świętokrzyskim Parkiem Narodowym, ale w jego bezpośrednim sąsiedztwie. W rejonie północno-zachodniego krańca ŚPN działa kamieniołom na zboczu Bukowej Góry, należący do PCC Silicium SA w Zagórzu koło Łącznej. Wydobywa się tam piaskowce kwarcytowe, które powstały w odległej przeszłości na terenie istniejącego tu niegdyś płytkiego morza wczesnodewońskiego. Produktami kamieniołomu są zarówno kwarcyt przemysłowy, jak i kruszywa kwarcytowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.