Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 741.95 USD (+0.84%)

Srebro

75.21 USD (-0.42%)

Ropa naftowa

99.21 USD (-4.24%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.42%)

Miedź

5.65 USD (-0.07%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 741.95 USD (+0.84%)

Srebro

75.21 USD (-0.42%)

Ropa naftowa

99.21 USD (-4.24%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.42%)

Miedź

5.65 USD (-0.07%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Świętego Prokopa także wybrała górnicza brać

12 prokop rc k4 m

fot: Radim Ciganek

Jedna z wielu rzeźba przedstawiająca św. Prokopa znajduje się w kościele parafialnym pod jego wezwaniem w czeskiej Sazawie. Święty przedstawiony jest w szatach biskupich i z krzyżem w prawej ręce. W lewej zaś trzyma pastorał. U jego stóp leży postać szatana

fot: Radim Ciganek

Nie tylko św. Barbara opiekuje się górnikami. Jak wynika z licznych przekazów kościelnych, przynajmniej od 500 lat pomaga jej w tym wydatnie św. Prokop, benedyktyński mnich, pustelnik i opat klasztoru sazawskiego. Był żarliwym opiekunem liturgii słowiańskiej i po świętych: Wacławie, Ludmile i Wojciechu, jest uważany za czwartego patrona narodu czeskiego.

Święty Prokop urodził się około 985 r. w Czechach, w małej wiosce zwanej Chotum, niedaleko czeskiego Brodu. Pochodził z rodu ziemiańskiego.

- Z kronik wynika, że za młodu był żonaty i miał syna Jimrama. W tym czasie posługiwał już jako ksiądz w kościele słowiańskim obrządku Cyryla i Metodego. Wówczas nie było jeszcze celibatu duchownych – zwraca uwagę Radim Ciganek, proboszcz kościoła parafialnego św. Prokopa w Sazawie Czarnych Budach.

Jest to obecnie największe w Czechach sanktuarium tego świętego, który w latach swej młodości, po uzyskaniu stosownego wykształcenia w słowiańskiej szkole na praskim Wyszehradzie, zajmował się przepisywaniem ksiąg liturgicznych cyrylicą. 

Zaprzągł diabła do pracy
W późniejszym okresie życia, już po otrzymaniu święceń, św. Prokop postanowił pójść w ślady Jezusa z Nazaretu. Pożegnał rodzinę i zamieszkał w pustelni nad rzeką Sazawą. Podobno zanim to uczynił, wstąpił do klasztoru benedyktynów w Brzenowie. Poza modlitwą musiał pracować, aby zdobywać środki do życia. Przyjął zajęcie rolnika uprawiającego pole. Według podań zaorał tzw. Diabelską bruzdę ciągnąca się od Sazawy po Chotum. Charakterystyczna fałda w ukształtowaniu terenu jest widoczna do dziś. Dlatego właśnie w tradycji katolickiej św. Prokop przedstawiany jest jako oracz z diabłem zaprzęgniętym do pługa, z krzyżem zamiast bicza w ręku.

- Św. Prokop był człowiekiem o wielkiej mocy duchowej. Podobnie jak Jezus i apostołowie, wiódł duchową walkę ze złem. Jego bronią były modlitwa, pokuta i żywa wiara. Legenda o religijnym pustelniku rozniosła się i ludzie zaczęli przybywać do Sazawy po radę i pomoc, a już po śmierci Prokopa modlić się do niego o wstawiennictwo – dodaje ks. Radim Ciganek.

Święty, kiedy jeszcze mieszkał w pustelni, zbudował drewnianą kapliczkę na skale przy rzece, aby uczcić Najświętszą Maryję Pannę i św. Jana Chrzciciela. Pewnego dnia, spacerując po lesie, poznał przypadkiem księcia Oldricha, który uczestnicząc w polowaniu rzucił się konno w pogoń za uciekającym jeleniem. Oldrich poprosił go o wodę. Otrzymał ją w metalowym naczyniu. Zanim jednak podniósł je do ust, woda, za sprawą cudu, zamieniła się w wyborne wino. I tym samym św. Prokop zaskarbił sobie przyjaźń księcia. Niebawem Oldrich postanowił przyjąć wiarę w Chrystusa i czynić pokutę za popełnione grzechy. Wówczas Prokop polecił mu wybudować klasztor w miejscu pustelni. Kilka lat później na wskazanym przez świętego miejscu stanął kościół i klasztor, w którym św. Prokop zaprowadził regułę benedyktyńską.

- Podania głoszą, że czynił cuda w imieniu Jezusa Chrystusa. Zmarł w święto Zwiastowania Pańskiego 25 marca 1053 r. Papież Pius VII zaliczył go w 1804 r. do grona swoich świętych – kończy swą opowieść ks. Ciganek.

Jeden z nich
Doczesne szczątki świętego przeniesiono w 1588 r. do Pragi i umieszczono w tamtejszym kościele Wszystkich Świętych. Gdy w późnym średniowieczu rozwinęły się w dolinie Sazawy kopalnie kruszcu, św. Prokop zaczął także uchodzić za patrona górników. Był bowiem znany ze swego surowego i twardego trybu życia, pełnego trudów i wyrzeczeń. Czescy górnicy wybrali go za swego opiekuna prawdopodobnie dlatego, że uważali go za jednego z nich, zdolnego zrozumieć ciężką górniczą dolę i zawsze gotowego nieść pomoc.

Należy też wspomnieć, że jedną z najstarszych kopalń w polskiej ongiś Ostrawie był właśnie zakład o imieniu Prokop nazwany tak na cześć świętego. Został wybudowany w 1840 r. w najdalszej części Doliny Trójcy Świętej, na końcu dzisiejszej ul. Prokopa w Ostrawie. Pieniądze wyłożył hrabia Stanisław Wilczek, po uprzednim zbadaniu zasobności pól górniczych Prokop I i Prokop II. Szyb wydobywczy miał głębokość 75 m. Kopalnia prowadziła wydobycie do roku 1874 r. Potem pole górnicze przeszło pod zarząd kopalni Ema, a szyb przekształcono ze zjazdowego na wentylacyjny. W 1882 r. został ostatecznie zlikwidowany.

Ciekawostką niech będzie fakt, że rzeźba św. Prokopa zdobi od 8 lat teren Skansenu Górniczego w Ostrawie-Petrzkowicach. Ufundowali ją członkowie Klubu Przyjaciół Muzeum Górniczego, Fundacji Landek oraz Wyższej Szkoły Górniczej – Uniwersytetu Technicznego w Ostrawie. Poświęcił ją 4 lipca 2007 r. ks. Jan Kuczera ze Stonawy.

W Polsce postać św. Prokopa ledwo jest znana. Jego wezwanie nadano tylko czterem kościołom, w tym jednemu sanktuarium na wzgórzu klasztornym w Strzelnie. Tamtejszy kościół został poświęcony w 1113 r. W latach 80. ub. stulecia archeolodzy odkryli w jego sąsiedztwie pusty grobowiec. Komu służył? Tej zagadki po dziś dzień nie rozwikłano. Wiadomo za to na pewno, że od setek lat do Strzelina, pielgrzymują panny prosząc o męża. Jak mówi Damian Rybak, przewodnik po strzelnickim sanktuarium, zwyczaj każe, aby wrzucały do grobowca pieniążki i wypowiadały przy tym magiczne zaklęcie: „Święty Prokopie, daj nam po chłopie, może być kulawy, o jednym oku, byle w tym roku”. Podobno pomaga.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Budowali ekspresówkę, pojawił się metan. Z pomocą przyszli eksperci od górnictwa

Tuneling to młodszy kuzyn górnictwa. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zajmują się i tą dziedziną wiedzy.

Uczniowie zobaczyli nadszybie szybu Andrzej VIII

Zakład Górniczy Brzeszcze zwiedzili uczniowie wraz z opiekunami z LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Czechowicach-Dziedzicach. Podczas spotkania uczniowie poznali funkcjonowanie kopalni „od środka”.

Uczniowie przygotowali wystawę fotograficzną o bytomskich kopalniach

„Gorączka Węgla. W cieniu przemysłu Bytomia” - tak nazywa się wystawa, której autorami są uczniowie IV LO w Bytomiu. Można ją oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Książka na weekend: „Mrok i światło”. Jak francuski dziennikarz został szpiegiem w Pradze

Kolejny raz Pierre Lemaitre, autor trzytomowej sagi rodzinnej, której akcja dzieje się w latach 50. we Francji, z humorem, swadą i bardzo realistycznie oddaje obraz francuskich elit. Sportretowane w książce zachodnie społeczeństwo boi się efektów zimnej wojny i odkrywa, jak żyło się w tych czasach za żelazną kurtyną.