Świętego Prokopa także wybrała górnicza brać

1512458891 12 prokop rc k4 m

fot: Radim Ciganek

Jedna z wielu rzeźba przedstawiająca św. Prokopa znajduje się w kościele parafialnym pod jego wezwaniem w czeskiej Sazawie. Święty przedstawiony jest w szatach biskupich i z krzyżem w prawej ręce. W lewej zaś trzyma pastorał. U jego stóp leży postać szatana

fot: Radim Ciganek

Nie tylko św. Barbara opiekuje się górnikami. Jak wynika z licznych przekazów kościelnych, przynajmniej od 500 lat pomaga jej w tym wydatnie św. Prokop, benedyktyński mnich, pustelnik i opat klasztoru sazawskiego. Był żarliwym opiekunem liturgii słowiańskiej i po świętych: Wacławie, Ludmile i Wojciechu, jest uważany za czwartego patrona narodu czeskiego.

Święty Prokop urodził się około 985 r. w Czechach, w małej wiosce zwanej Chotum, niedaleko czeskiego Brodu. Pochodził z rodu ziemiańskiego.

- Z kronik wynika, że za młodu był żonaty i miał syna Jimrama. W tym czasie posługiwał już jako ksiądz w kościele słowiańskim obrządku Cyryla i Metodego. Wówczas nie było jeszcze celibatu duchownych – zwraca uwagę Radim Ciganek, proboszcz kościoła parafialnego św. Prokopa w Sazawie Czarnych Budach.

Jest to obecnie największe w Czechach sanktuarium tego świętego, który w latach swej młodości, po uzyskaniu stosownego wykształcenia w słowiańskiej szkole na praskim Wyszehradzie, zajmował się przepisywaniem ksiąg liturgicznych cyrylicą. 

Zaprzągł diabła do pracy
W późniejszym okresie życia, już po otrzymaniu święceń, św. Prokop postanowił pójść w ślady Jezusa z Nazaretu. Pożegnał rodzinę i zamieszkał w pustelni nad rzeką Sazawą. Podobno zanim to uczynił, wstąpił do klasztoru benedyktynów w Brzenowie. Poza modlitwą musiał pracować, aby zdobywać środki do życia. Przyjął zajęcie rolnika uprawiającego pole. Według podań zaorał tzw. Diabelską bruzdę ciągnąca się od Sazawy po Chotum. Charakterystyczna fałda w ukształtowaniu terenu jest widoczna do dziś. Dlatego właśnie w tradycji katolickiej św. Prokop przedstawiany jest jako oracz z diabłem zaprzęgniętym do pługa, z krzyżem zamiast bicza w ręku.

- Św. Prokop był człowiekiem o wielkiej mocy duchowej. Podobnie jak Jezus i apostołowie, wiódł duchową walkę ze złem. Jego bronią były modlitwa, pokuta i żywa wiara. Legenda o religijnym pustelniku rozniosła się i ludzie zaczęli przybywać do Sazawy po radę i pomoc, a już po śmierci Prokopa modlić się do niego o wstawiennictwo – dodaje ks. Radim Ciganek.

Święty, kiedy jeszcze mieszkał w pustelni, zbudował drewnianą kapliczkę na skale przy rzece, aby uczcić Najświętszą Maryję Pannę i św. Jana Chrzciciela. Pewnego dnia, spacerując po lesie, poznał przypadkiem księcia Oldricha, który uczestnicząc w polowaniu rzucił się konno w pogoń za uciekającym jeleniem. Oldrich poprosił go o wodę. Otrzymał ją w metalowym naczyniu. Zanim jednak podniósł je do ust, woda, za sprawą cudu, zamieniła się w wyborne wino. I tym samym św. Prokop zaskarbił sobie przyjaźń księcia. Niebawem Oldrich postanowił przyjąć wiarę w Chrystusa i czynić pokutę za popełnione grzechy. Wówczas Prokop polecił mu wybudować klasztor w miejscu pustelni. Kilka lat później na wskazanym przez świętego miejscu stanął kościół i klasztor, w którym św. Prokop zaprowadził regułę benedyktyńską.

- Podania głoszą, że czynił cuda w imieniu Jezusa Chrystusa. Zmarł w święto Zwiastowania Pańskiego 25 marca 1053 r. Papież Pius VII zaliczył go w 1804 r. do grona swoich świętych – kończy swą opowieść ks. Ciganek.

Jeden z nich
Doczesne szczątki świętego przeniesiono w 1588 r. do Pragi i umieszczono w tamtejszym kościele Wszystkich Świętych. Gdy w późnym średniowieczu rozwinęły się w dolinie Sazawy kopalnie kruszcu, św. Prokop zaczął także uchodzić za patrona górników. Był bowiem znany ze swego surowego i twardego trybu życia, pełnego trudów i wyrzeczeń. Czescy górnicy wybrali go za swego opiekuna prawdopodobnie dlatego, że uważali go za jednego z nich, zdolnego zrozumieć ciężką górniczą dolę i zawsze gotowego nieść pomoc.

Należy też wspomnieć, że jedną z najstarszych kopalń w polskiej ongiś Ostrawie był właśnie zakład o imieniu Prokop nazwany tak na cześć świętego. Został wybudowany w 1840 r. w najdalszej części Doliny Trójcy Świętej, na końcu dzisiejszej ul. Prokopa w Ostrawie. Pieniądze wyłożył hrabia Stanisław Wilczek, po uprzednim zbadaniu zasobności pól górniczych Prokop I i Prokop II. Szyb wydobywczy miał głębokość 75 m. Kopalnia prowadziła wydobycie do roku 1874 r. Potem pole górnicze przeszło pod zarząd kopalni Ema, a szyb przekształcono ze zjazdowego na wentylacyjny. W 1882 r. został ostatecznie zlikwidowany.

Ciekawostką niech będzie fakt, że rzeźba św. Prokopa zdobi od 8 lat teren Skansenu Górniczego w Ostrawie-Petrzkowicach. Ufundowali ją członkowie Klubu Przyjaciół Muzeum Górniczego, Fundacji Landek oraz Wyższej Szkoły Górniczej – Uniwersytetu Technicznego w Ostrawie. Poświęcił ją 4 lipca 2007 r. ks. Jan Kuczera ze Stonawy.

W Polsce postać św. Prokopa ledwo jest znana. Jego wezwanie nadano tylko czterem kościołom, w tym jednemu sanktuarium na wzgórzu klasztornym w Strzelnie. Tamtejszy kościół został poświęcony w 1113 r. W latach 80. ub. stulecia archeolodzy odkryli w jego sąsiedztwie pusty grobowiec. Komu służył? Tej zagadki po dziś dzień nie rozwikłano. Wiadomo za to na pewno, że od setek lat do Strzelina, pielgrzymują panny prosząc o męża. Jak mówi Damian Rybak, przewodnik po strzelnickim sanktuarium, zwyczaj każe, aby wrzucały do grobowca pieniążki i wypowiadały przy tym magiczne zaklęcie: „Święty Prokopie, daj nam po chłopie, może być kulawy, o jednym oku, byle w tym roku”. Podobno pomaga.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.

Górnicze tradycje w nowej odsłonie. Premiera „Rybnickiego śpiewnika górniczego”

Tradycyjne pieśni górników z Rybnika i okolic ocalone od zapomnienia. Zostały zebrane w jednym śpiewniku.