Świątynia Zmartwychwstania

fot: Kajetan Berezowski

Witraże w katowickim kościele Zmartwychwstania Pańskiego mają postać tzw. Tablic Prawa i Łaski

fot: Kajetan Berezowski

Któż dziś wie, że pierwsi górnicy, wydobywający rudy srebra w okolicach Tarnowskich Gór, byli ewangelikami? Na Śląsk przybyli z terenów Frankonii i Saksonii. Obszary te stanowiły niegdyś kolebkę reformacji.

Powstanie osady Katowice w 1580 roku także związane było z ewangelikami. Bracia Boguccy, jej założyciele, jak również słynny kuźnik Walenty Roździeński, byli wyznania luterańskiego. Podobnie przemysłowiec Franz Winckler i Richard Holtze, pierwszy przewodniczący rady miejskiej Katowic.

Odrodzenie ewangelicyzmu na Śląsku w XIX wieku związane było wówczas z gwałtownym rozwojem przemysłu górniczego i hutniczego. Powstało wtedy wiele nowych parafii ewangelickich, najpierw w Bytomiu, następnie Chorzowie i wreszcie w Katowicach. Fundatorką tej ostatniej była w 1856 roku rodzina Tiele-Wincklerów. Kościół otrzymał wezwanie Zmartwychwstania Pańskiego.

Najważniejszym akcentem artystycznym przesłania świątyni są witraże, umieszczone w prezbiterium kościoła. Przedstawiają one pięć najważniejszych wydarzeń związanych ze zbawieniem, a zarazem największymi świętami chrześcijańskimi: Bożym Narodzeniem, Ukrzyżowaniem, Zmartwychwstaniem, Wniebowstąpieniem Chrystusa oraz Zesłaniem Ducha Świętego. W drugiej strefie umieszczone są sceny ze Starego Testamentu: wypędzenie z raju, miedziany wąż, Jonasz przywrócony do życia i nadanie Mojżeszowi Dekalogu. W ten oto sposób witraże zawierają jedną z najważniejszych idei wypracowanych przez reformację. Mają one postać tak zwanych Tablic Prawa i Łaski, przekazu tekstu biblijnego najważniejszego dla ewangelicyzmu, ujmowanego w dwóch częściach: starotestamentowej - według Prawa i nowotestamentowej - według Łaski.

- Święta Wielkanocne, tak jak w całym Kościele Zachodnim, połączone są z trwającym sześć tygodni czasem pasyjnym. Jest to naturalne przygotowanie do Wielkiego Tygodnia. Omawiając podczas nabożeństw kolejne historie związane z męką Jezusa Chrystusa, przygotowujemy się do Wielkiego Piątku. Jest to dla ewangelików święto wyjątkowe, bo właśnie wtedy dokonuje się odkupienie za nasze grzechy, dokonuje się dzieło zbawienia, którego konsekwencją jest poranek wielkanocny. Zmartwychwstanie Syna Bożego to efekt pojednania człowieka z Bogiem i ludźmi między sobą. Chrystus obwieścił światu: "Ja żyję i wy żyć będziecie" - wyjaśnia ks. Tadeusz Szurman, biskup diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego, a zarazem proboszcz ewangelickiej parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Katowicach.

W Wielki Piątek w świątyni luterańskiej przeważa nastrój powagi, wyrażony w kolorze czerni. W radosnym "Alleluja" dominuje biel. W ewangelicką Wielkanoc rozbrzmiewają też pieśni pasyjne wielkich kompozytorów, m.in. Jana Sebastiana Bacha, Georga F. Haendla, Paula Gerhardta i Johanna Rista.

Kościół ewangelicki Zmartwychwstania Pańskiego uważany jest dziś za jeden z najcenniejszych zabytków architektonicznych Katowic. Tamtejsza parafia liczy obecnie ponad 900 wiernych, stanowiąc świetny przykład doskonałego współistnienia ekumenicznego. Kilka razy do roku odbywają się w jej murach nabożeństwa Kościoła ewangelicko-reformowanego. Z gościnności progów katowickiej parafii luterańskiej korzystali także metodyści i baptyści, a także Kościół polskokatolicki.

- Bywało, że tej samej niedzieli na terenie kościoła i plebanii przy ulicy Warszawskiej odbywały się nabożeństwa aż czterech wyznań - zwraca uwagę ks. bp Tadeusz Szurman.

Wspólnota ewangelicka na ziemiach śląskiej i cieszyńskiej liczy ogółem ponad 60 tys. wiernych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błoto, pot i adrenalina, czyli biegiem po hałdzie - SRK & RUNMAGEDDON

84 lata - tyle wyniosła różnica wieku między najmłodszym i najstarszym uczestnikiem tegorocznej edycji SRK & RUNMAGEDDON Katowice Hałda Kostuchna. Na trasie błoto, pot i adrenalina. Na mecie - triumf z wytrwałości i radość z pokonania własnych słabości. Z wyjątkowym pogórniczym terenem zmierzyło się blisko cztery tysiące osób.

Moda zeszła w podziemia kopalni. Zobacz wyjątkową sesję

Od lat Kopalnia Soli „Wieliczka" pozostaje miejscem wyjątkowych wydarzeń artystycznych, kulturalnych i prestiżowych przedsięwzięć, które zachwycają rozmachem oraz niepowtarzalną atmosferą solnych podziemi. Monumentalne komory podziemne kaplice i surowe piękno od lat inspiruje twórców z całego świata, stając się przestrzenią dla projektów łączących sztukę, historię i nowoczesność.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.