Światowe uzgodnienia klimatyczne ciosem dla unijnej koncepcji

fot: ARC

Prof. Jan Szyszko krytykował unijną politykę klimatyczną i nawoływał do renegocjacji unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego

fot: ARC

Światowe porozumienie klimatyczne jest swego rodzaju ciosem dla koncepcji unijnej - uważa minister środowiska Jan Szyszko. Według niego Polska jest w stanie spełnić unijne cele, gdy zgodnie ze światowym porozumieniem pochłanianie CO2 przez lasy uwzględni się w obniżaniu emisji.

12 grudnia ub.r. w Paryżu blisko 200 krajów konwencji klimatycznej ONZ przyjęło globalne porozumienie, którego celem jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie poniżej 2 stopnia Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej. Aby zrealizować ten cel, strony mają dążyć do jak najszybszego osiągnięcia szczytu emisji gazów cieplarnianych, a potem w II poł. wieku do zrównoważenia emisji gazów cieplarnianych z ich pochłanianiem (m.in. przez lasy).

Tymczasem na forum UE trwają negocjacje ws. szczegółów unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego po 2020 r., który zakłada 40-proc. redukcję emisji CO2 do 2030 r.

- Na czym polega sukces Paryża? Na tym, że wróciliśmy do korzeni, że nie mamy konkretnych zobowiązań redukcyjnych np. 40 proc. do któregoś roku. A więc jest w tym dobrowolność z uwzględnieniem specyfiki poszczególnych państw, a specyfika jest taka, że Polska ma swoje zasoby energetyczne, ale ma również lasy. Nie wolno jej zmuszać do tego, żeby pchała dwutlenek węgla pod ziemię (promowana przez UE technologia CCS), kiedy może ten sam efekt uzyskać za pomocą lasów - powiedział w czwartek (28 stycznia) Szyszko podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. energii i skarbu państwa.

Jak zaznaczył w paryskim porozumieniu zginęło słowo dekarbonizacja, a pojawiło się pochłanianie m.in. przez lasy jako "równorzędne działanie" z redukcją emisji. Zauważył, że obecny unijny pakiet (do 2020 r.) zakłada wyłącznie redukcję emisji przy pomocy systemu handlu emisjami dla produkcji energii elektrycznej, ciepła, cementu, stali, szkła i papieru.

- W tej chwili zmieniliśmy (światową) politykę po roku 2020 - podkreślił Szyszko.

- Po 2020 r. mamy cele (przyjęte przez 198 państw w tym wszystkie państwa UE), czyli zmniejszenie koncentracji (CO2), ale nie powiedziano jakimi metodami mamy to osiągnąć - mówił.

- Ja sobie zdaję sprawę, że to jest swego rodzaju cios w koncepcję unijną - ocenił minister środowiska.

Poinformował, że w tej chwili rozpoczęły się negocjacje.

- Już odwiedziło nas tu dwóch komisarzy (ds. energii i klimatu oraz ds. środowiska) i główny obiekt ich zainteresowania to, w jaki sposób będziemy realizowali to porozumienie i w jaki sposób włączymy m.in lasy do europejskiego systemu handlu emisjami, bo w układzie światowym to jest - zauważył.

Zdaniem ministra Polska na forum UE będzie musiała wywalczyć uwzględnienie pochłaniania przez lasy w obniżaniu emisji.

- W tej chwili trwają negocjacje (ws. unijnego pakietu po 2020 r.): nie ma stałych zobowiązań, są zobowiązania miękkie, obowiązuje nas nawet 40 proc. (redukcji emisji CO2 do 2030 r.). Jesteśmy w stanie temu sprostać, włączając w to lasy jako możliwość wywiązania się ze zobowiązań - podkreślił Szyszko. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.