Świątecznie na rynkach walutowych

Na rynku walutowym od początku dnia panował świąteczny nastrój, wahania kursu złotego były bardzo małe - ocenił piątkową (25 marca) sesję Szymon Zajkowski z Domu Maklerskiego mBanku. O godz. 17.40 euro kosztowało 4,26 zł, dolar - 3,81 zł, a frank szwajcarski - 3,90 zł.

Analityk dodał, że stabilizacji kursu sprzyjał prawie pusty kalendarz danych makro oraz brak handlu na parkietach po dwóch stronach Atlantyku.

- Zauważalnego wpływu na notowania złotego wobec dolara nie miała również druga rewizja danych o PKB USA w czwartym kwartale ubiegłego roku. Choć dane wypadły sporo lepiej od oczekiwań, to jednak próżno było szukać zauważalnej reakcji w notowaniach dolara zarówno wobec głównych światowych walut, jak i złotego - zwrócił uwagę.

Zajkowski ocenił, że zmienność na rynku walutowym "z pewnością powróci" w przyszłym tygodniu, kiedy to poznamy szereg ważnych danych ze świata, z raportem z amerykańskiego rynku pracy na czele. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.