Świąteczne wydatki Polaków rosną

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Redakcje portalu nettg.pl i Trybuny Górniczej dziękują za wszystkie życzenia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na organizację świąt Polacy przeznaczą w tym roku średnio 1428 zł, czyli o ok. 11 proc. więcej niż w ubiegłym - wynika z badania dla BIG InfoMonitor "Wydatki świąteczne Polaków". Dwie trzecie ankietowanych wskazuje, że przekracza zaplanowany budżet już przy zakupach prezentów.

Jak wskazują autorzy badania, na planowane w tym roku średnie wydatki świąteczne wynoszące 1428 zł, składają się w największym stopniu koszty prezentów (553 zł). Średnio 440 zł idzie na żywność, 169 zł na wyjazdy, 64 zł na choinkę, która częściej jest sztuczna niż prawdziwa, 60 zł na środki czystości i 143 zł na inne rzeczy związane ze świętami. W porównaniu z zeszłym rokiem wydatki wzrosły o 139 zł, czyli ok. 11 proc.

Prawie połowa (49 proc.) z nas nie odczuwa skutków nadmiernych wydatków, ale 51 proc. ma z tym problem, przy czym co szósty badany (17 proc.) poważny, czyli już wcześniej wie, że Gwiazdka skończy się dla niego kłopotami finansowymi.

"O ile w zeszłym roku odsetek takich osób spadł o kilka pkt. proc. w stosunku do 2017 r., to tym razem, mimo dalszego wzrostu płac, rozszerzenia od lipca programu 500+, nie widać poprawy" - czytamy w badaniu.

Pozytywne skutki lepszej sytuacji ekonomicznej odczuli natomiast niepewni, co do tego jaki będzie finał świątecznych przygotowań dla ich portfela. Grupa ta stopniała z 20 do 13 proc. i w efekcie w tym roku 70 proc. respondentów jest spokojnych, że Boże Narodzenie nie wpędzi ich w finansowe tarapaty, podczas gdy w 2018 r. było to 64 proc. badanych.

Tylko 16 proc. badanych, czyli mniej niż w zeszłym roku (24 proc.) deklaruje, że nie zdarza się im przekroczyć kwoty zaplanowanej na zakup upominków.

"Ponad połowa wydaje do 30 proc. więcej, a niemal co piąty do 50 proc. i więcej. A przecież prezenty to tylko część świątecznych kosztów" - podkreślono.

85 proc. badanych planuje wykorzystać na organizację świąt bieżące dochody - pensję, emeryturę czy rentę. Nie obędzie się jednak bez naruszenia oszczędności, po które sięgnie co trzeci Polak, a ponad 8 proc. wykorzysta pieniądze z Programu 500+. Z kolei 7 na 100 Polaków, nieznacznie więcej niż przed rokiem, zapowiada, że skorzysta z kredytu lub pożyczki od instytucji finansowych. Najwięcej osób - 36 proc. - potrzebuje na święta między 1000 a 2000 zł. Co dziesiątemu wystarczy, że pożyczy 500 zł, co piątemu od 500 do 1000 zł, podobnie też blisko co piątemu potrzeba od 2000 do 3000 zł. Kwoty powyżej 3000 zł rozważa co ósmy ankietowany. Niewysokie sumy powodują, że ruch poszukujących przedświątecznego finansowania rozłoży się niemal równo między bankami a firmami pożyczkowymi. Poza tym dwie osoby na 100 zwrócą się o pomoc do rodziny, a jedna na 100 zapowiada, że poradzi sobie, przesuwając płatność czynszu czy innych rachunków na kolejne miesiące.

Finansowym wsparciem również w święta jest program 500 Plus. Z blisko 60 proc. badanych, którzy przyznali, że dostają pieniądze od państwa na dzieci, co szósta nie będzie musiała dzięki 500 Plus pożyczać pieniędzy. Ponad połowa beneficjentów przyznała natomiast, że przede wszystkim będzie ich stać na lepsze prezenty, większe wydatki i urządzenie bardziej wystawnych świąt. Dzięki tym środkom 3 proc. pozwoli sobie na świąteczny wyjazd. Niewielka część stwierdziła, że pieniądze na bieżąco oszczędza dla dziecka i dlatego nie ratują one grudniowego budżetu.

Pieniądze są potrzebne przede wszystkim na prezenty, na które średnio przeznaczamy 553 zł. Jak wynika z badania, 82 proc. z nas lubi być obdarowywanym, tylko co dziesiąta osoba mówi, że nie czerpie z tego przyjemności, a co 14. nie ma w tej kwestii zdania. Altruistów preferujących obdarowywanie jest 35 proc., a osób które chętniej przyjmują niż dają o połowę mniej. Niemal połowa (48 proc.) w podobnym stopniu lubi dawać i dostawać prezenty.

W blisko trzech czwartych polskich rodzin Święty Mikołaj przyniesie podarki wszystkim domownikom, w pozostałych domach jedynie dzieciom (18 proc.) lub tylko dorosłym (5 proc.). Jedynie co dwudziesta osoba (5 proc.) nie dostanie niczego. Wyczekiwany przez wielu moment rozpakowywania upominków jest oszacowany średnio na kwotę 168 zł dla dziecka i 146 zł w przypadku dorosłego.

Pod choinką najczęściej znajdziemy "coś praktycznego". Taką cechą prezentu kieruje się niemal czterech na pięciu Mikołajów. Co to konkretnie będzie, w większości przypadków obdarowywany nie wie do chwili rozpakowania, bo bardziej niż dopytywać się co kupić, wolimy robić niespodzianki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.