Pisaliśmy 30 lat temu: Jest dobrze, blisko połowa energii elektrycznej świata to efekt spalania węgli

1726212179 okladkatg15

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka „Górniczej” nr 15

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Przez cały 2024 rok świętujemy 30-lecie założenia „Trybuny Górniczej”. Naszym Czytelnikom przypominamy najciekawsze fragmenty tekstów, które w tygodniku ukazywały się dokładnie 30 lat temu. Zapraszamy do lektury!

15 września 1994 r. ukazał się 15. numer „Trybuny Górniczej”. „Świat nadal stawia na węgiel” – taki tytuł miał tekst czołówkowy, który nadesłał specjalny wysłannik TG z Bułgarii. Odbył się tam XVI Światowy Kongres Górniczy, najważniejsze spotkanie dla międzynarodowego środowiska związanego z wydobywaniem węgla kamiennego i brunatnego, rud oraz surowców skalnych. Na kongres przyjechało 500 reprezentantów branż z ponad 50 krajów. Co ciekawe, to wydarzenie zainicjowała Polska, pierwsze miało miejsce w 1958 r. i zawsze przewodniczy mu Polak.
W 1994 r. funkcję prezydenta kongresu pełnił Eugeniusz Ciszak, wojewoda katowicki.

Co ciekawe, korespondent do Bułgarii pisał, że obraz światowego górnictwa jest w gruncie rzeczy optymistyczny. „Świat – tak utrzymują wszyscy – nadal stawia na węgiel. Blisko połowa energii elektrycznej świata to efekt spalania węgli, ponad 15 milionów ludzi zatrudnionych jest przy wydobyciu i wzbogacaniu, a także transporcie, dając tym samym utrzymanie sobie i swoim rodzinom” – pisał nasz wysłannik. Dodał, że Polska delegacja liczyła 20 osób. „Trzeba stwierdzić, że na tle innych postkomunistycznych państw proces restrukturyzacji polskiego górnictwa węgla kamiennego jest najbardziej zaawansowany” – donosił.

Przyjrzeliśmy się także pewnej aferze w tekście „Lewe asygnaty, czarne afery”. Otóż pisaliśmy, że od kilku lat handlujący węglem polują w pobliżu kopalń na górnicze asygnaty. Górnik, jeżeli nie potrzebował węgla w naturze, mógł talon odsprzedać swojej kopalni, po 500-600 tys. za tonę. „Nie ma jednak głupich! Kiedy ceny węgla grubego przekroczyły już 1,4 mln zł, korzystniej było odstąpić po 800-900 tys. zł handlarzom niż własnej firmie. Ci ostatni już w momencie załadunku węgla na samochody zarabiali na każdej tonie przynajmniej kilkaset tysięcy złotych. W sumie złoty interes krępowany był jedynie przez ograniczoną podaż asygnat” – tłumaczył nasz reporter. I dodał, że właśnie ruszył proces przeciwko pewnemu małżeństwu o podrabianie asygnat i zagarnięcie ponad 5200 t węgla o wartości
3,6 mld zł.

Informowaliśmy także o tym, że w kopalni Piast odbyło się spotkanie reprezentantów organizacji związkowych z przedstawicielami zarządu Nadwiślańskiej Spółki Węglowej SA, którego celem było przeprowadzenie negocjacji w sprawie podwyżek płac. Strona związkowa argumentowała, że górnicy zatrudnieni w kopalniach NSW SA są najniżej opłacani w całej branży górniczej i domagała się likwidacji dysproporcji. Zarząd spółki tłumaczył, że od września będą możliwe podwyżki i średnia wypłata powinna oscylować wokół kwoty 8,6-8,8 mln zł (brutto).

W tym numerze „Trybuny Górniczej” opublikowaliśmy także wywiad z prof. dr. hab. inż. Zdzisławem Kłeczkiem z krakowskiej AGH i Komitetu Badań Naukowych. Na co dzień profesor zajmował się zwalczaniem zagrożeń w górnictwie. Wywiad nosił tytuł „Kij w mrowisko”. „Twierdzę, że przy pełnym zachowaniu pięciodniowego tygodnia pracy dla górników, kopalnia musi pracować sześć dni, wtedy przyniesie większy zysk. Zwiększy się amortyzacja, zmniejszą koszty wydobycia, będzie można zatrudnić więcej ludzi. Według moich prowizorycznych obliczeń dałoby to dodatkowych 40-50 tysięcy miejsc pracy w 16 kopalniach. A mówimy o zwolnieniu 30 tysięcy ludzi, zjawisku, które budzi uzasadnione niepokoje społeczne” – podkreślał prof. Zdzisław Kłeczek.

W 15. numerze „TG” informowaliśmy także, że w Zasadniczej Szkole Górniczej przy kopalni Kazimierz-Juliusz w jednej z klas trzecich zmieniono profil. Uprzednio przygotowywano tam absolwentów dla górnictwa, obecnie przekwalifikowano ją na bardziej ogólny kierunek, mechanikę urządzeń przemysłowych. Po jej ukończeniu absolwenci mogą szukać pracy w całym przemyśle. „Niestety kopalnia Kazimierz-Juliusz nie jest
w stanie przyjąć do pracy wszystkich swoich absolwentów, ze względu na mającą się odbyć w przyszłym roku restrukturyzację ruchu II” – pisał dziennikarz.

„Tramwajem na wieś” – tak zatytułowaliśmy tekst, w którym zapraszaliśmy do odwiedzenia chorzowskiego skansenu. „Przed karczmą dała popołudniowy koncert orkiestra górnicza KWK Barbara-Chorzów pod batutą Norberta Wąsa. Przy czym pamiętajmy – kopalnia się likwiduje, a orkiestra istnieje. Takie to są górnośląskie cuda” – pisał autor.

Naszej uwadze nie umknęła także informacja o tym, że w trzech kopalniach: Pokój, Knurów i Ziemowit jest wdrażany przy pomocy Wyższego Urzędu Górniczego program nowych systemów bezpieczeństwa pracy. „Jego istotę, w największym skrócie, określić można tak: dotychczas celem najważniejszym była redukcja wypadkowości w kopalniach, teraz chodzi przede wszystkim o eliminację przyczyn wypadków” – podkreślaliśmy.

Poza tym informowaliśmy, że w Rybnickiej Spółce Węglowej SA w 1993 r. wydano na usuwanie szkód górniczych 160 mld zł, z kolei w 1994 r. zaplanowano wydanie 266 mld zł. Największą część środków konsumują podmioty znajdujące się na obszarze górniczym kopalni Marcel, natomiast obszarem najbardziej dotkniętym plagą szkód jest dzielnica Wodzisławia, Marklowice, pod którą prowadzą działalność trzy kopalnie: Marcel, Jankowice i 1 Maja.

W specjalnej rubryce „Kęsy i miał” pisaliśmy z kolei o tym, że w ciągu pierwszego półrocza Chiny wydobyły 630 mln t węgla (wzrost o 7 proc.), z czego przeróbce poddano 38 mln t.

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 13 września wydobyto 90 712 907 t węgla (plan zakładał 94 549 139 t); w tym okresie wyeksportowano 19 135 360 t, a na zwałach zalegało 3 111 385 t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.