Surowce energetyczne Chin

1391686779 kpch

fot: INTERNET

Pod kierownictwem Komunistycznej Partii Chin Chińska Republika Ludowa staje się potentatem w globalnej gospodarce

fot: INTERNET

U.S. Energy Information Administration (EIA) na swoich stronach internetowych w dniu 4 lutego opublikowała raport pt. "China Country Analicis Brif" obszernie i szczegółowo omawiający stan zagospodarowania, wykorzystania i importu surowców energetycznych w tym kraju.

Dokument ten już na samym wstępie zwraca uwagę schematyczną mapą z podpisem "Źródło: Centralna Agencja Wywiadowcza". Nie ma w tym nic dziwnego. Wszak jedna i druga agencja stanowią rządowe struktury, które z natury rzeczy muszą ze sobą współpracować. Już jedno z pierwszych zdań tego raportu wskazuje na powagę sytuacji w jakiej pod tym względem znajdują się Stany Zjednoczone. Jeszcze w 2013 r. Chiny były drugim po USA importerem ropy naftowej. Przewiduje się, że od 2014 r. już pierwsze miejsce zajmą Chiny, których popyt wewnętrzny jest stale nienasycony. Jedna trzecia wzrostu zużycia ropy na świecie w minionym roku przypadała na Chiny. Tak też ma być i w roku bieżącym.

Bilans chińskiego rynku
otwiera węgiel kamienny dający 69 proc. energii. Na drugim miejscu jest ropa naftowa - 18 proc. Następne miejsca zajmują: energia pochodząca z hydroelektrowni (6 proc.), gaz ziemny (4 proc.) oraz energia jądrowa i odnawialne źródła energii (po 1 procencie).

Udział energii węglowej ma systematycznie spadać do 55 proc. w 2040 r. Spadek ten charakteryzować będzie bezwzględny wzrost zużycia węgla wynoszący dla tego samego okresu czasu ok. 50 proc. Emisja dwutlenku węgla wynosi ok. 8,7 bln t. Ma być ona zredukowana o 40 proc. również do roku 2040. Odnośnie ropy naftowej Chiny w minionym roku wydobywały 4,5 mln baryłek dziennie (bbl/d). W tym roku produkcja osiągnie 4,6 bbl/d, a do 2040 r. - 5,6 bbl/d.

Średni import ropy naftowej
w 2013 r. wyniesie 6,6 mln bbl/d. Już w czwartym kwartale minionego roku Chiny pod tym względem wyprzedziły USA. W przyszłym roku import wyniesie 6,6 mln bbl/d. Dla porównania w USA będzie to 5,5 mln bbl/d. Dominuje wydobycie ropy ze złóż na lądzie - 81 proc. i 19 proc. ze złóż na płytkich szelfach morskich. Ta ostatnia aktywność w wydobyciu ropy naftowej koncentruje się na obszarach przybrzeżnych Bohai Bay i South China Sea (SCS), jak i lądowych złóż ropy naftowej oraz gazu ziemnego w zachodnich i centralnych prowincjach: Xinjiang, Syczuan, Gansu i Mongolii Wewnętrznej. Raport dotyczy 12 centrów wydobywczych. Chiny chcąc zapewnić sobie gwarancje importowe, wykorzystują sytuację kryzysową i wykupują na wszystkich kontynentach dostęp do eksploatacji złóż ropy naftowej.

Szacuje się, że tylko w 2012 r. Chińska Republika Ludowa wydała na ten cel 34 mld USD inwestując na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Północnej, Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji. Swoje aktywa naftowe ma w 30 krajach świata. Wiele tego rodzaju umów zawieranych jest w zamian za udzielane przez Chiny pożyczki. Tego rodzaju transakcje zostały ostatnio zawarte z Rosją, Kazachstanem, Wenezuelą, Brazylią, Ekwadorem, Boliwią, Angolą i Ghaną oraz na gaz z Turkmenistanem.

Raport omawia
też 21 nowych inwestycji związanych z budową kolejnych rafinerii. Mimo, że produkcja i wykorzystanie gazu ziemnego szybko rośnie, w Chinach paliwo to stanowi tylko 4 proc. aktualnie zużywanej energii.

Od 2007 r. konsumpcja gazu zaczęła wyprzedzać jego krajowe wydobycie. Zakłada się wzrost jego zużycia do 2020 r. w skali 10 proc. całkowitej energii wytwarzanej w tym kraju. Chińskie zasoby gazu ziemnego wynoszą 155 TCF, czyli około 4,5 bln m sześc. Proces ten wynika z programu powolnego zastępowania węgla kamiennego gazem ziemnym. Jego zużycie w 2012 r. wyniosło 5,2 TCF, czyli około 150 mld m sześc.

Przewiduje się, że zapotrzebowanie na gaz wzrośnie do 7,8 TCF w roku 2020 i ponad trzykrotnie do około 17 TCF w 2040 roku, co daje wzrost średniej rocznej stopy wzrostu powyżej 4 proc. Aby sprostać temu zapotrzebowaniu oczekuje się, że Chiny nadal będą zwiększać import gazu ziemnego w postaci LNG oraz z wielu nowych gazociągów z krajów sąsiednich.

Większość udokumentowanych zasobów gazu łupkowego w Chinach znajduje się w basenach Syczuan i Tarim w regionach południowych i zachodnich oraz w północnych i północno-wschodnich.

EIA szacuje, w swoim najnowszym raporcie, zasoby gazu łupkowego, które są technicznie możliwe do eksploatacji na 1,115 TCF (30 bln m sześc.). Są to największe zasoby gazu łupkowego na świecie. Na tym można zakończyć ten szkic wybranych tylko danych ze wspomnianego raportu. Omawia on dalej pozostałe aspekty chińskiej polityki energetycznej. Jak np. sieć krajowych i międzynarodowych rurociągów ropy i gazu ziemnego. Informacje te ilustrowane są licznymi mapami, tabelami, zestawieniami i wykresami Jest to materiał, który winien zainteresować wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się, na czym polega potęga, rozwój i gospodarka tego państwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.