Superkombajn dobrze się prowadzi

fot: Maciej Dorosiński

Praca z bolter minerem wymaga od górników z Budryka szczególnej dokładności z sumienności.

fot: Maciej Dorosiński

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

Już 50 m wyrobiska wydrążył w kopalni Budryk kombajn bolter miner. Górnicy nadal testują urządzenie w ramach projektu "Samodzielna Obudowa Kotwowa", realizowanego przez spółkę JSW Innowacje.

W piątek, 13 grudnia br. pracę kombajnu bolter miner mieli okazję śledzić dziennikarze polskich mediów.

- Przede wszystkim załoga, wbrew wcześniejszym obawom, bardzo dobrze opanowała technologię drążenia. Potwierdził nam ten fakt Dean Harding, specjalista z Anglii, który pracuje z naszymi górnikami. Po przejechaniu 90, w tym 50 m w samodzielnej obudowie kotwowej, nie obserwujemy żadnych deformacji, ani czegokolwiek niepokojącego. Wszystko jest pod kontrolą, zgodnie z planem. Najważniejsze, aby nabrać wprawy, wykonywać zadania sumiennie, zgodnie z technologią – mówił Jarosław Adamek, dyrektor kopalni Budryk.

Każde wyrobisko górnicze musi czemuś służyć, a zatem samodzielna obudowa kotwowa to coś więcej niż doświadczenie naukowe.

- Obserwujemy to wyrobisko. Interesuje nas, w jaki sposób będzie się zmieniało. Jak będzie wyglądało po kilku tygodniach, miesiącach czy też latach. To jest dla nas bardzo istotne – dodał dyrektor Adamek.

Przed górnikami pracującymi w chodniku badawczym w pokładzie 401 na poziomie 900 jeszcze sporo pracy a zarazem nauki.

- Już za niedługo znajdziemy się na zakręcie. I wówczas trzeba będzie poświęcić drążeniu więcej czasu i uwagi. My się tej technologii go dopiero uczymy. Dotychczasowe roboty przebiegały bardzo dobrze. Wizualnie to wszystko wygląda obiecująco, nawet lepiej niż w rosyjskich i czeskich kopalniach, w których miałem okazję przyglądać się efektom pracy bolter minera - zapewnił Adam Domżoł, kierownik robót górniczych w kopalni Budryk.

W samym przodku, w którym fedruje bolter miner, każdego dnia pracuje 20 osób, licząc ze specjalistami od konserwacji. Kolejnych czterdziestu wykonuje prace związane z logistyką i transportem.

W cały projekt zaś zaangażowanych jest ponad sto osób, w tym naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa i specjaliści z firm Hargreaves oraz Joy Komatsu.

Przypomnijmy, że projekt „samodzielna obudowa kotwowa” ma za zadanie zwiększyć efektywność drążenia wyrobisk korytarzowych. Będą powstawały szybciej i zdecydowanie mniejszym nakładem kosztów. Przełoży się to również na wydobycie.

- Jednym z naszych najważniejszych celów jest właśnie wzrost efektywności i wydajności produkcji – potwierdził Artur Dyczko, wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.