Sukces programu lojalnościowego Lotosu

Około 630 tysięcy kart Navigator wydano już na stacjach paliw Lotos w całej Polsce. Od inauguracji programu lojalnościowego spółki Lotos Paliwa minęło równe pół roku – podało biuro prasowe paliwowej spółki.

W sumie programem objętych jest ponad 200 stacji ajencyjnych i partnerskich koncernu zlokalizowanych na terenie całego kraju.

– Już w czerwcu wydaliśmy klientom ponad pół miliona Navigatorów – mówi Hanka Krzyżańska, prezes Lotos Paliw. – W sierpniu liczba ta wzrosła o kolejne 130 tysięcy. Pomimo tego, że rynek powoli się nasyca cały czas zauważamy bardzo duże zainteresowanie kierowców naszym programem lojalnościowym.

Formuła systemu Navigator polega na premiowaniu stałych klientów stacji Lotos specjalnie wyselekcjonowaną kolekcją markowych nagród. Upominki zostały wybrane z myślą o kierowcach, ale nie tylko. Zaletą często podkreślaną przez klientów jest fakt, iż odbiór nagród odbywa się bezpośrednio na stacjach, bez zamówień i zbędnego czekania.

Aby dodatkowo uatrakcyjnić swoją ofertę firma planuje stale powiększać wachlarz upominków dostępnych dla klientów biorących udział
w programie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.