Stuletni górnik ciągle kocha swoją kopalnię

1374228209 12 wilhelm arc k3

fot: Grzegorz Szyguła

Wilhelm Szczygieł podczas wizyty Bogusława Szyguły (w górniczym mundurze).

fot: Grzegorz Szyguła

Górnik-stulatek do dzisiaj kocha grać na gitarze, dziękuje za łaski św. Barbarze i mówi, że przy życiu trzyma go widok szybowych wież wyciągowych ukochanej kopalni Knurów, która przerosła go wiekiem tylko o 10 lat.

Razem z kopalnią Wilhelm Szczygieł świętował niedawno jubileusze: w czerwcu wypadły jego setne urodziny, a kopalnia obchodziła w tym czasie 110-lecie. Od pierwszych dni z zakładem w Knurowie związany był ojciec Wilhelma - August, który z rodziną mieszkał pod szybem w domku z ogrodem na podobnej do katowickiego Giszowca patronackiej Kolonii III. Gdy Wilhelm miał roczek właśnie kończył budowę osiedla berliński urbanista Karl Henrici z zespołem architektów. Ćwierć wieku później, po wielkim kryzysie, ojciec ustąpił bezrobotnemu synowi... swe miejsce pracy. W 1938 r. - jak dziś - zamrożono przyjęcia do knurowskiej kopalni, a w teczce pracowniczej Szczygła na pierwszej karcie skrzętnie odnotowano, że August odchodzi na emeryturę i wakat w zakładzie przypada Wilhelmowi.

"Dane było Panu przeżyć wiek naszej polskiej historii, doświadczyć trudów i radości z nią związanych. Tak długie życie jest skarbnicą doświadczeń dla kilku pokoleń Polaków" - napisał do jubilata na setne urodziny premier Donald Tusk. Z życzeniami pospieszyli dyrektorzy kopalni Knurów-Szczygłowice, prezydent miasta i proboszcz parafii św. św. Filipa i Jakuba w Żorach, gdzie mieszka dzisiaj stulatek. Z okazji stulecia łaskawy był nawet prezes zabrzańskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który przyznał Wilhelmowi honorowe świadczenie.

Górnik-stulatek rzewnie wpatrywał się w fotografie kopalni, które przyniósł mu kustosz knurowskiej Izby Tradycji Bogusław Szyguła. Dla niej życie poświęciły już cztery pokolenia Szczygłów: August od 1903 r., Wilhelm w latach 1938-1973, cztery lata później górnikiem w kopalni Knurów został syn Janusz, który nie dożył pięknego jubileuszu, zmarł przed 13 laty. Córka Wilhelma wyszła za górnika Stefana Świstunia, który w kopalni pracował od 1966 do 1991r. Teraz z górnictwem związany jest wnuk jubilata. - Najciekawsze - zaznacza Szyguła, - że wszyscy Szczygłowie byli w kopalni sygnalistami lub maszynistami wyciągowymi!

Zachowała się pożółkła gazeta z lat 60. XX w., w której wydrukowano zdjęcie Wilhelma Szczygła. Dumny opiera ręce na sterach pierwszej w kopalni elektrycznej maszyny wyciągowej szybu Piotr. Z podpisu wynika, że nowość produkcji Związku Radzieckiego zastępuje przedwojenny napęd parowy.

Córka Wilhelma do dzisiaj z dumą pokazuje najbliższym jeden ze swoich najcenniejszych skarbów, który dokładnie pół wieku temu podarował jej tata. W 1963 r. na 50. urodziny i jubileusz 25-lecia pracy kopalnia fundowała górnikowi tradycyjny zegarek na rękę. - Czy ten zegarek mógłby być damski, dyrektorze? - poprosił nieśmiało Szczygieł i obdarował pamiątką swą córkę.

Choć Szczygieł na emeryturze żyje już lat 40, nigdy nie nudził się nawet przez chwilę. Zatrudnił się jako palacz w knurowskim komisariacie milicji, a w wolnych chwilach mógł realizować swe pasje, z których od dawna znało go całe miasto: nie było w Knurowie zegara i zegarka, do którego "złotymi rękami" nie potrafiłby dorobić brakującej zębatki lub osi. - Nawet, a może zwłaszcza wtedy, gdy zawodowi zegarmistrze odmawiali pomocy, bo naprawa zdawała się im zbyt pracochłonna - opowiada Szyguła. - Do Szczygła w Knurowie chodzono naprawiać rowery i maszyny do szycia. Stary górnik naprawiał zepsute zamki i dorabiał zgubione klucze. Był tak sprawny i zdolny, że stroił nawet domowe pianina!

Słuch miał niezwykły i w kopalnianym domu kultury zapisał się m.in. do zespołu mandolinistów a gitarę do dzisiaj chętnie bierze w dłonie i gra. Szyguła, który odwiedził jubilata w jego domu, zapamiętał: - Pan Wilhelm bardzo interesuje się tym, co słychać w Jego Kopalni. Czyta i z dumą pokazywał nam medale z wizerunkiem św. Barbary i wieżami szybowymi oraz mały kilofek górniczy - jedną ze swoich ukochanych pamiątek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kto zdobędzie Złote Kolce 2026? Wielkie podsumowanie lekkoatletycznego sezonu już w piątek na Śląsku

Już w najbliższy piątek poznamy laureatów tegorocznej edycji rankingu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i Przeglądu Sportowego. Kto zdobędzie Złote Kolce, najbardziej prestiżową nagrodę w polskiej lekkiej atletyce, dowiemy się w trakcie gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026, która odbędzie się w gościnnych murach Superauto.pl Stadionu Śląskiego. 

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.