Strefa euro musi się zmienić, jeśli ma przetrwać

fot: ARC

Jeśli sytuacja w strefie euro poprawi się, polskie firmy mogą zacząć inwestować, a to pozytywnie wpłynie na dynamikę PKB

fot: ARC

Strefa euro, żeby przetrwać, musi się zasadniczo zmienić - ocenił komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski. Jego zdaniem warunkami przetrwania wspólnej waluty jest przyjęcie jej przez pozostałe kraje UE oraz przywrócenie zaufania do Unii w dobie kryzysu.

Przemówienie Lewandowskiego odtworzono podczas pierwszego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Swoją nieobecność na Śląsku komisarz wytłumaczył faktem, że 13 maja w Brukseli rusza ostatnia faza negocjacji, która ma doprowadzić do zgody Parlamentu Europejskiego w sprawie budżetu na lata 2014-20. Lewandowski ma w nich rolę mediatora pomiędzy rządami, które ustaliły już swoje stanowisko a PE.

Jak zaznaczył Lewandowski, przewidywalność budżetowa jest tym bardziej potrzebna, im więcej niewiadomych w Europie. Jedną z owych niewiadomych jest przyszłość i architektura wspólnej waluty.

- Tu najbardziej pasuje powiedzenie: Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Sprawdzamy w sposób najbardziej dosadny od czasu powstania UE tzw. kryzysową teorię UE, która jest w gruncie rzeczy optymistyczna, bo mówi, że wolne społeczeństwo jest kreatywne, że stając wobec wyzwań (...) wspina się na wyższy poziom integracji - powiedział komisarz. - To jest chyba warunek przetrwania strefy euro, bo musi się zasadniczo zmienić, żeby trwać - podkreślił i dodał, że wady braku wspólnej waluty w całej UE ujawniły się podczas kryzysu.

W latach 2009-2011 doszło - jak się wyraził Lewandowski - do pożaru w europejskim domu, stąd akcje interwencyjne, jak w Grecji, Portugalii czy na Cyprze. Od drugiej połowy 2012 wyłaniają się składniki nowego ustroju strefy euro, które zadecydują o jej przetrwaniu. To trwałe rozwiązania jak europejski mechanizm stabilizacji finansowej, unia bankowa i unia fiskalna - mówił.

Wszystkie zamiary stabilizujące sytuację powiodą się pod dwoma warunkami - uważa Lewandowski. Przede wszystkim nie można dzielić Europy na tę z walutą euro i tę bez wspólnej waluty.

- W Europie jest potrzebny wielki wspólny wielki rynek, by być partnerem konkurencyjnym globalnie - przekonywał komisarz Lewandowski.

Drugi, ważniejszy warunek to przywrócenie zaufania do UE.

- Naprawa euro oznacza więcej wspólnej Europy, więcej wspólnych odpowiedzi, a więc więcej "widzialnej ręki Brukseli" - powiedział Lewandowski i zauważył, że nie jest to obecnie popularny trend w Europie. - Nie uda się odzyskać tego zaufania bez użyteczności Europy dzisiaj, tu i teraz (...) Europa będzie osądzana ze swej zdolności rozwiązywania dzisiejszych problemów kryzysowych. Użyteczność tu i teraz...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.