Straty dla Kompanii będą znaczne

Trzy pytania do Marka Uszko, wiceprezesa Kompanii Węglowej ds. produkcji

W ubiegłym tygodniu zakończyła się akcja ratownicza w kopalniach „Szczygłowice” i „Knurów”, prowadzona w związku z zawaleniem się szybu wentylacyjnego obsługującego te kopalnie. Jakie działania zastosowano w jej trakcie?

Wprzeddzień katastrofy, która nastąpiła czwartego września br. około godziny 4.25, prowadzona była w kopalniach „Szczygłowice” i „Knurów” akcja ratownicza, której celem była zmiana drogi odprowadzenia zużytego powietrza do szybu V z kopani „Szczygłowice”. W związku z zaistniałą katastrofą nastąpiło zaburzenie w rozpływie powietrza w wyrobiskach dołowych obu kopalń. Działania ratownicze w pierwszej kolejności polegały na wycofaniu ze strefy zagrożeń załogi pracującej w obu kopalniach oraz doprowadzeniu stężeń gazów kopalnianych, w szczególności metanu, do wielkości zgodnych z przepisami. Wtrakcie trwania akcji ratowniczej oraz prowadzonych później prac profilaktycznych nie wystąpiły wypadki i zagrożenia dla życia załóg górniczych.

Czy obecnie warunki klimatyczne w kopalniach wróciły już do normy? Może wystąpić zagrożenie dla pracowników?

Po katastrofie w kilku miejscach doszło do przekroczenia dopuszczalnego poziomu stężenia metanu, z tego powodu ewakuowano całą załogę kopalni „Szczygłowice” i część załogi kopalni „Knurów”. Obecnie zakończyły się akcje ratownicze w obu kopalniach. Warunkiem odwołania akcji było ustabilizowanie procesu przepływu powietrza przez rejony, które wcześniej wentylowane były przez zniszczony szyb. Rejon ten został skontrolowany przez Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Z tytułu zagrożenia metanowego oraz klimatycznego nie stwierdzono przeciwwskazań do pracy ludzi. Uruchomione zostały dwie ściany w kopalni „Szczygłowice” i jedna w kopalni „Knurów”. Aby przywrócić poprzednią zdolność wydobywczą obu kopalń niezbędne jest wybudowanie w rejonie szybu VI nowej stacji wentylatorów. Ta inwestycja była planowana, trwają prace nad jej przyspieszeniem. Powrót do osiąganych przez te kopalnie zdolności produkcyjnych i wentylacyjnych nastąpi po oddaniu do eksploatacji obiektów przy szybie VI, za około 1,5 roku.

Jak obecnie wygląda sytuacja wydobywcza kopalń?


Zdolności wydobywcze pomniejszone są dla kopalni „Knurów” o około 20 procent, dla kopalni „Szczygłowice” o około 40 procent. Dobowe wydobycie „Knurowa” wynosić będzie około 9–10 tys. ton, „Szczygłowic” około 6 tys. ton. Do tej pory zdolność wydobywcza każdej z nich wynosiła około 12 tys. ton. Mówimy przy tym o węglu bardzo dobrej jakości, osiągającym dobrą cenę, więc straty w skali firmy będą znaczne. Dzisiejsze możliwości wydobywcze Kompanii Węglowej realizowane są na maksymalnym poziomie, ewentualne ograniczenia produkcji w pozostałych naszych kopalniach są jedynie wynikiem awarii energomaszynowych i walki z zagrożeniami naturalnymi. Nie ma więc możliwości, aby z dnia nadzień w innych kopalniach zwiększyć wydobycie, tak by zrekompensować straty ponoszone w „Szczygłowicach” i „Knurowie”. Dodam, że szyb VI będzie pełnił dla obu kopalń nie tylko funkcje wentylacyjne, ale i technologiczne, w związku z tym zostanie przyspieszony proces integracji technologicznej kopalń „Szczygłowice” i „Knurów”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.