Należy budować różne scenariusze operacyjne dla górnictwa i energetyki

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Konferencja MALT 2026 stanowi forum dyskusji, prezentacji najnowszych osiągnięć i informacji, wymiany wiedzy, poglądów i doświadczeń.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W dzisiejszej rzeczywistości prognozowanie sytuacji gospodarczej jest niezwykle trudne. Tymczasem planować trzeba, zarówno poziom wydobycia, jak i inwestycje. Wciąż też brakuje odpowiedzi na pytanie, kiedy w końcu w naszym miksie energetycznym pojawi się atom. Istnieje ponadto pilna potrzeba restrukturyzacji terenów pogórniczych. Ten z kolei proces wymaga planowania jeszcze na etapie funkcjonowania poszczególnych kopalń.

O problemach związanych ze zmianami, jakie niesie dekarbonizacja gospodarki, rozmawiano w Głównym Instytucie Górnictwa 7 bm.

– Gospodarka, zwłaszcza sektor energetyczny, jest jak zegarek, gdzie wszystkie zębatki muszą ze sobą współpracować. Po to, żeby dwie wskazówki zegarka dobrze działały. Te dwie wskazówki w przypadku energetyki to dostęp do energii oraz jej cena – przyznał Jarosław Zagórowski, dyrektor GIG-PIB.

Uczestnicy dyskusji podkreślili konieczność opracowania długofalowej strategii energetycznej, w oparciu o którą można by budować różne scenariusze operacyjne.

W dzisiejszej rzeczywistości prognozowanie sytuacji gospodarczej jest niezwykle trudne. Żadne plany strategii energetycznych opracowane przez najlepszych doradców i strategów nie sprawdziły się w większym stopniu. Trzeba jednak podejmować decyzje. Dokumentem istotnym jest Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu, który prezentuje dwa scenariusze dla rozwoju rynku. Każdy z nich przewiduje drastyczne tąpnięcie, jeśli chodzi o zużycia węgla kamiennego w energetyce. Jeden zakłada, że w 2030 r. gospodarka będzie potrzebować jedynie 17 mln t węgla energetycznego. Mówił o tym Bartosz Kępa, wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej ds. finansowych.

Przytoczył też konkretne dane statystyczne, według których udział energii elektrycznej wytwarzanej z węgla spadł z 60,5 proc. w styczniu 2016 r. do 35 proc. we wrześniu ub.r. Wydobycie węgla w Polsce znacznie spadło, w 2023 r. wydobyto mniej niż 50 mln t surowca. Stanowi to spadek o ponad 30 proc. w porównaniu z 73 mln t w 2015 r. Tu motorem napędowym jest polityka klimatyczna UE promująca odnawialne źródła energii kosztem kopalnych.

– Istnieje zatem pilna potrzeba restrukturyzacji branży – przekonywał dalej Bartosz Kępa, podkreślając, że Polska Grupa Górnicza jest obecnie w wyjątkowym momencie swojej działalności.

Podczas konferencji zwrócono uwagę na projekt nowego Krajowego Planu Energii i Klimatu. Zakłada on zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii do 56 proc. w miksie energetycznym do 2030 r.

Dr hab. Stanisław Tokarski przywołał badania wykonane w Głównym Instytucie Górnictwa, w których porównano krajową politykę energetyczną z 2021 r. z późniejszymi korektami oraz propozycje zawarte w Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu z października br. zakładając, że w 2040 r. dojdzie do wykorzystania jedynie 2 mln t węgla energetycznego w energetyce.

– Jeśli będziemy dysponować energetyką jądrową w 2035 r. i zbudujemy 25 tys. MW mocy wiatrowych oraz fotowoltaicznych do 2030 r., to można założyć, że w 2040 r. będziemy minimalizować zużycie węgla kamiennego. Według naszych badań, zapotrzebowanie na węgiel do celów energetycznych mogłoby wówczas kształtować się na poziomie ok. 10 do 12 mln t rocznie – powiedział Stanisław Tokarski.

Niektórzy eksperci kwestionują zapisy ujęte w KPEK, podkreślając fakt, że opiera się on na założeniach, że ok. 2035 r. w miksie energetycznym Polski pojawi się atom. Lecz dane te – jak zaznaczają – mogą okazać się obarczone dużym błędem.

– Trzeba zweryfikować jak najszybciej kwestię, z jakich źródeł będziemy produkować energię elektryczną, mając na względzie to, że stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego ma być w 2035 r. energia jądrowa. Oczywiście, ta data może się przesunąć nawet do 2040 r. Ale w tej sytuacji już trzeba zadać sobie kolejne pytanie: czym tę lukę wypełnić? Nie jestem pewien, że będzie to akurat energia słoneczna lub wiatrowa. Potrzeba nam zatem strategii energetycznej, żeby w oparciu o nią budować różne scenariusze operacyjne – wyjaśniał dr hab. Zygmunt Łukaszczyk.

Dyskutowano również o możliwości ponownego wykorzystania zamkniętych kopalń węgla albo kopalń przeznaczonych już do zamknięcia. Dla przykładu dla bytomskiego Bobrka program Green Jobs prognozuje możliwości inwestowania w zakresie energetyki odnawialnej, recyklingu paneli, produkcji wodoru i ciepła, a także budowy podziemnej elektrowni szczytowo-pompowej. Farmy słoneczne, pompy ciepła oraz magazyny ciepła i energii, a także przekształcenie powierzchni w ekoparki przemysłowe są brane pod uwagę w scenariuszach dla innych kopalń.

– Potrzebujemy przede wszystkim dobrych praktyk, czyli pokazania społeczeństwu i interesariuszom, że da się coś zrobić, i że ktoś staje do walki o to, żeby utrzymać tę infrastrukturę z zamiarem jej dalszego wykorzystywania – mówiła dr hab. Alicja Krzemień z GIG.

Z kolei dr hab. Krystyna Faliszek, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego wskazała, że w dotychczasowych procesach restrukturyzacyjnych górnictwa w Polsce gminy górnicze nie otrzymały znaczącego wsparcia i musiały radzić sobie same, tymczasem tendencje europejskie są w tym względzie odmienne. Uczestnicy debaty zgodnie też podkreślili, że transformację energetyczną planować należy w sposób sprawiedliwy i solidarny jako ewolucję, a nie rewolucję.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.