Strajk w norweskim przemyśle naftowo-gazowym

1567688222 pochodnia pgi gov pl

fot: pgi.gov.pl

Płomień i dym, które dostrzegli w środę mieszkańcy Płocka, unosił się nad pochodnią bezpieczeństwa w instalacji olefin w rafinerii (zdj. ilustr.)

fot: pgi.gov.pl

Norwescy pracownicy sektora naftowego domagają się podwyżek swoich uposażeń z powodu panującej inflacji oraz wysokich cen ich produktów. Ponieważ nie mogli porozumieć się w tej sprawie z właścicielami firm, 3 lipca zapowiedzieli przystąpienie do strajku, który miał się rozpocząć dwa dni później.

W sytuacji, kiedy Europa boleśnie odczuwa braki w dostawach gazu ziemnego, strajk ten byłby kolejną katastrofą w pogłębiającym się stale kryzysie energetycznym w skali całego kontynentu. Według agencji Reuters (Norway oil and gas workers' strike could cut about 8% of outu – 3.07.2022 r.) strajk ten spowodowałby tylko 8-procentowy spadek dostawy gazu, ale w obecnej sytuacji byłoby to czymś całkowicie niedopuszczalnym. Rzecz wydaje się niebywała, gdyż do strajku przystąpił jeden z najmniejszych związków zawodowych zrzeszający 15 proc. pracowników.

Nie zaakceptował on porozumienia pozostałych związków zawodowych. Lederne to najmniejszy z trzech norweskich związków zawodowych pracowników naftowych, który zrzesza głównie kadrę kierowniczą uważaną za kluczową dla wydobywanych produktów naftowych. I tu tkwi sedno sprawy, gdyż kadra ta jest w stanie sparaliżować dowolną liczbę eksploatowanych pól naftowych i gazowych. Ich przedstawiciel, który negocjuje w imieniu 1300 członków, powiedział, że planowany strajk nie będzie miał praktycznie żadnego wpływu na produkcję gazu w czasie ograniczonej podaży w Europie, ponieważ objęte nim platformy prawie wyłącznie produkują ropę. Prezes tego związku Audun Ingvartsen powiedział, że: - Nasi członkowie to kluczowy personel kontrolujący produkcję, więc kiedy przystąpią do strajku, normalne będzie, że wszystkie platformy eksploatacyjne przestaną pracować.

W tej, wydawałoby się bez wyjścia, sytuacji na drugi dzień strajku do negocjacji włączył się rząd norweski i zaproponował przymusowy arbitraż. To nałożenie przymusowego arbitrażu oznacza, że akcja protestacyjna „musi zostać zakończona” i że spór zostanie rozstrzygnięty przez Krajową Radę Płac. Zamiast tego poproszono strajkujących o jak najszybsze wznowienie pracy.

Elisabeth Brattebø Fenne, dyrektor ds. organizacji i polityki pracodawców w Norwegian Oil and Gas, zauważyła: - Cieszymy się, że rząd rozumie powagę sytuacji i działa na rzecz utrzymania dobrej reputacji Norwegii jako wiarygodnego i stabilnego dostawcy gazu ziemnego dla Europy.

Gdyby doszło do ciągłego strajku związkowców z Lederne, mogło to zatrzymać 56 proc. norweskiego eksportu gazu do Europy ze skutkiem od soboty, 9 lipca 2022 r. Dla norweskiego rządu była to sytuacja nie do zaakceptowania. Przede wszystkim dlatego, że miała ona miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak Unia Europejska i Norwegia  zacieśniły współpracę energetyczną w związku z wojną na Ukrainie i determinacją UE, by skończyć z rosyjskimi paliwami kopalnymi, zamierzając zakazać prawie 90 proc. importu rosyjskiej ropy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.