Strajk: w Konsorcjum Ochrony Kopalń też są za

fot: Andrzej Bęben/ARC

629 głosujących opowiedziało się za strajkiem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pracownicy Konsorcjum Ochrony Kopalń poparli akcję strajkową w regionie, planowaną na luty przez Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno Strajkowy - informuje śląsko-dąbrowska Solidarność.

Dwudniowe referendum w tej firmie przeprowadzone zostało pod koniec ubiegłego tygodnia. "Tak" dla strajku generalnego powiedziało 715 osób, czy 81,52 proc. pracowników KOK, którzy wzięli udział w głosowaniu. Natomiast frekwencja wyniosła blisko 57 proc. Pracownicy konsorcjum głosowali w 25 okręgach wyborczych.

Wiesław Różański, przewodniczący zakładowej Solidarności podkreśla, że dla pracowników ochrony najważniejszy jest postulat dotyczący ograniczenia stosowania umów śmieciowych.

Zaznacza też, że dzięki dwuletnim staraniom Solidarności w samym konsorcjum udało się doprowadzić do przekształcenia większości umów-zleceń w stałe umowy o pracę, ale największą bolączką pracowników KOK są niskie wynagrodzenia, na poziomie najniższej płacy krajowej. W firmie zatrudnionych jest 1548 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM wysoko w kolejnym rankingu. Jest czołówce producentów miedzi

KGHM znalazł się w pierwszej dziesiątce rankingu największych kopalń miedzi na świecie.

Pierwsze tramwaje z programu FEnIKS już na torach GZM. Pesa Twist wozi pasażerów linii 6 i 11

Pierwsze dwa nowoczesne tramwaje zakupione z unijnego programu FEnIKS wyjechały na tory Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Spółka Tramwaje Śląskie zapowiada, że do końca przyszłego roku jej tabor zasili łącznie 30 takich pojazdów.

Protest pod Ministerstwem Energii. Miłosz Motyka ripostuje: „Realizujemy umowę społeczną, na którą zgodzili się sami górnicy”

Pod Ministerstwem Energii w Katowicach w poniedziałek odbył się protest związkowców. Sprzeciwiali się oni planowanemu wygaszaniu kopalń Bolesław Śmiały i Sośnica oraz importowi węgla z zagranicy. Do ich postulatów na antenie „Onet Rano” odniósł się minister energii Miłosz Motyka

Ci górnicy do psychiatry i na policję chodzić muszą

Selekcja na górników strzałowych jest bardzo ostra. Nie wystarczą kursy, egzaminy wewnętrzne i upoważnienia. Liczy się też opinia z miejsca zamieszkania, z policji i od dotychczasowych przełożonych kandydata.