Strajk w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest nielegalny
fot: Andrzej Bęben/ARC
W kopalniach JSW w środę (4 lutego) nie tylko, że nie przerwano strajku, ale zaostrzono jego formę
fot: Andrzej Bęben/ARC
Strajk prowadzony w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest nielegalny - twierdzi dr Monika Gładoch*, prawnik, pracownik naukowy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Jej zdaniem zmienił się przedmiot żądania objęty sporem zbiorowym i to jest główny powód, dla którego akcję strajkową w JSW należy znać za niezgodną z prawem.
- Jeśli są konkretne żądania to należy się ich trzymać. W trakcie trwania sporu zbiorowego każdy jego etap musi odnosić się do konkretnego przedmiotu żądania. A zatem, obowiązkiem związku zawodowego byłoby wystąpienie raz jeszcze z nowymi żądaniami do pracodawcy i przejście całej drogi sporu zbiorowego - wyjaśnia dr Monika Gładoch.
Polskie prawo nie daje możliwości wystąpienia do sądu, an też do jakiegokolwiek innego organu wymiaru sprawiedliwości, w trakcie trwania sporu zbiorowego, aby zobowiązać związek zawodowy do zakończenia sporu. Dlatego - jak wyjaśnia dalej dr Gładoch - wszystko jest teraz w rękach obu stron.
- Jeśli nie osiągną porozumienia, to ten spór nadal będzie trwał. Pracodawca nie ma bowiem żadnych narzędzi prawnych, aby strajk przerwać jednostronnie, nawet w sytuacji, gdy jest przekonany, co do jego nielegalności. Po zakończeniu akcji strajkowej i sporu zbiorowego zapewne przyjdzie czas na rozliczenia.
Tymczasem w ósmej dobie strajku, górnicy JSW rozpoczęli też podziemne protesty w kopalniach. Według związkowców w każdej kopalni spółki podziemny protest podjęło po kilkadziesiąt osób. Dotychczasowy strajk polegał na wstrzymaniu wydobycia i pozostawaniu górników w godzinach pracy na powierzchni. Na dół zjeżdżały tylko służby utrzymania ruchu zakładów.
* Dr Monika Gładoch od wielu lat jest konsultantem prawnym wielu wiodących firm, m.in. branży energetycznej. W rankingu "Gazety Prawnej" została uznana za jednego z najbardziej wpływowych 50 prawników w Polsce w 2012 r.