Strajk jest bardzo niebezpieczną bronią

fot: Maciej Dorosiński

- Zdajemy sobie sprawę, że strajk jest bardzo niebezpieczną bronią. Jednak jeśli zarząd nie ustąpi będzie musieli skorzystać z tej formy - stwierdza Piotr Szereda, rzecznik MKPS

fot: Maciej Dorosiński

- Jeżeli dojdzie do następnego strajku to będzie on już generalny. Mam jednak nadzieje, że unikniemy takiej sytuacji - mówi w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl Piotr Szereda, rzecznik prasowy Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego,  działającego w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

Dzisiaj (6 lipca - red.) w kopalniach rozpoczął się strajk ostrzegawczy. Jak przebiega akcja?
Strajki przebiegają spokojnie i z tego co wiem wszyscy podjęli akcje strajkową, za wyjątkiem tych, którzy muszą czuwać nad ruchem zakładów. Kopalnie są nietypowymi zakładami, dlatego niektórzy pracownicy muszą być obecni na swoich stanowiskach.

Co chcieliście osiągnąć poprzez happening zorganizowany przed siedzibą spółki?
Wybraliśmy taką nieco plastyczną formę akcji i chcieliśmy w ten sposób zwrócić uwagę na łamanie praw pracy, w szczególności wobec pracowników nowo przyjętych, a także na nieprzestrzeganie porozumień podpisanych rok temu przed prywatyzacją spółki.

Dziś strajk i happening, jakie zatem kolejne działania ma zamiar podjąć strona społeczna?
Odwołujemy się do odpowiedzialności zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to on jest odpowiedzialny w tej chwili za tryb negocjacji, to jest jego rola. Jeszcze wczoraj na godzinę 18. zaproponowaliśmy spotkanie. Wiedzieliśmy, że prezes Zagórowski był jeszcze wówczas w firmie. Chcieliśmy rozmawiać nawet do rana tylko po to, żeby wyjaśnić sytuację w spółce i ewentualnie podpisać porozumienie.

Na poniedziałek zarząd zaprosił stronę społeczną na spotkanie (9 lipca). Przyjęliście to zaproszenie?
Oczywiście. Prezes nie miał czasu ani wczoraj, ani dzisiaj, a jutro będzie świętował na pikniku w mieście (w Jastrzębiu odbędzie się piknik z okazji pierwszej rocznicy giełdowego debiutu JSW - red.). Myślę, że w poniedziałek znajdziemy dla siebie czas.

Jeżeli poniedziałkowe rozmowy nie przyniosą rezultatu, jakie kolejne działania macie zamiar podjąć?
Wtedy komitet protestacyjny spotka się i podejmie decyzję, aczkolwiek jesteśmy dalecy od tego, aby działać na szkodę firmy i na szkodę akcjonariuszy. Niektórzy z nas są akcjonariuszami i w związku z tym zdajemy sobie sprawę, że strajk jest bardzo niebezpieczną bronią. Jednak jeśli zarząd nie ustąpi, będziemy musieli skorzystać z tej formy.

Czy można to potraktować jako zapowiedź strajku generalnego?
W tej chwili trudno powiedzieć, ale myślę, że jeżeli dojdzie do następnego strajku, to będzie on już generalny. Mam jednak nadzieję, że unikniemy takiej sytuacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia

Znów głośno w sprawie Turowa – mamy wyjaśnienia

Najnowsze dane z monitoringu hydrogeologicznego Czeskiej Służby Geologicznej alarmują, że ekran przeciwfiltracyjny przy odkrywce Turów nie rozwiązał problemu wód podziemnych. Ich poziom podnosi się w jego pobliżu.