Stoczniowy exodus

Trzy czwarte szczecińskich stoczniowców chce odejść. Mniej chętnych jest w Gdyni. Wolą modlić się o inwestora.

Dziś mija pierwszy tydzień zapisów dla stoczniowców chcących skorzystać z programu dobrowolnych odejść. Ci, który zapiszą się do odejścia do 26 stycznia, mogą otrzymać od 20 do 60 tys. zł netto. Jeśli zapiszą się w kolejnych miesiącach, kwoty będą niższe.

Szturm w Szczecinie
Po odprawy tłumnie ruszyli pracownicy Stoczni Szczecińskiej Nowa (SSN).

— Z 4 tys. uprawnionych stoczniowców zgłosiło się około 3 tys. — mówił \"PB\" w środę po południu Artur Trzeciakowski, prezes SSN.

Wczoraj szturm na kadry był nieco mniejszy, bo około 600 osób wykorzystuje zaległe urlopy albo jest \"na postojowym\" czy zwolnieniu lekarskim.

Nieco wolniej do odejścia zapisuje się załoga Stoczni Gdynia.

— Do działu personalnego wpłynęło około 10 proc., czyli ponad 500 wniosków o odejście, ale zgłoszenia zbierają także szefowie wydziałów, więc można oszacować, że chętnych jest 1,5-2,0 tys. —mówi Marek Lewandowski, rzecznik Solidarności Stoczni Gdynia.

Prognozuje jednak, że po namyśle do odejścia zgłosi się 100 proc. uprawnionych.

— Wiele osób jest w wieku przedemerytalnym. Mają mnóstwo pytań związanych z pobraniem odprawy czy przejściem na emeryturę. Potrzebują czasu do zastanowienia. Jest spora grupa pracowników, którzy w stoczni przeszli szkolenia i muszą odpracować zainwestowane w nich pieniądze. Niektórzy kalkulują, czy bardziej opłaca im się odejść teraz i wziąć odprawę, czy pracować i mieć wynagrodzenie do końca maja — dodaje Marek Lewandowski.

Do końca maja majątek obu stoczni ma bowiem zostać sprzedany, a przyszli właściciele mogą dobrać sobie nowe załogi. Stoczniowcom trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie i przy kiepskiej koniunkturze znajdą się chętni do kupna majątku i budowy statków.

Modły w Gdyni
W poniedziałek w Gdyni będą modlić się o pozyskanie inwestora.

Odejścia i wynagrodzenia dla stoczniowców będą słono kosztować. W grę wchodzą kwoty od 465 do 650 mln zł, w zależności od tego, kiedy pracownicy będą się zgłaszać i odchodzić ze stoczni.

Na przygotowanie do sprzedaży majątku i bieżące utrzymanie stoczni pieniądze ma zabezpieczyć także Fundusz Restrukturyzacji Przedsiębiorców. Prognozowane wydatki nie powinny przekroczyć 540 mln zł.

Mimo że ustawa zabezpiecza do maja stocznie przed bankructwem, to dotrwanie do tego czasu wcale nie będzie łatwe.

— Zgłaszają się wierzyciele, którzy wiedzą, że wszystkie należności mają być płacone z pieniędzy ze sprzedaży majątku, ale spodziewają się, że im wyjątkowo zapłacimy już. Niektórzy od odzyskania należności uzależniają dostawy — mówi jeden z przedstawicieli stoczni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?