Stoczniowcy z Gdańska w Brukseli

Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu we wtorek rano odbędzie się debata na temat Stoczni Gdańsk, od której Komisja Europejska oczekuje ograniczenia produkcji.

- To będzie tylko debata, nie przewidziano przyjęcia rezolucji w tej sprawie. Weźmie w niej udział przedstawiciel Komisji Europejskiej - powiedziała PAP szefowa serwisu prasowego PE Marjory van den Broeke.

Tymczasem już w piątek (31 sierpnia) przeciwko żądaniu Komisji Europejskiej w sprawie ograniczenia produkcji w Stoczni Gdańsk zamierzają protestować w Brukseli przed siedzibą KE działacze z zakładowej komisji "Solidarności".

Na początku tygodnia lider frakcji komunistycznej w Parlamencie Europejskim Francis Wurtz zaapelował, by Komisja Europejska wytłumaczyła się eurodeputowanym ze stawianych Stoczni Gdańsk żądań ograniczenia produkcji, które jego zdaniem "oznaczają śmierć tego przedsiębiorstwa-symbolu".

- Ta sprawa (Stoczni Gdańskiej) ilustruje do granic absurdu ograniczoność kryteriów, które stosuje i których nadużywa niezwykle silna Dyrekcja ds. Konkurencji KE, by "regulować rynek", nie przejmując się, że może to doprowadzić do upadku tego historycznego przedsiębiorstwa, zatrudniającego 3 tys. robotników
w nowym kraju UE, którego populacja doświadczyła już wielu trudności, o których wszyscy wiemy - oświadczył lider frakcji komunistów.

Wurtz apelował, by Parlament Europejski wykazał solidarność z pracownikami stoczni, poprawiając nieco żałosny wizerunek Unii Europejskiej, jaki właśnie przekazała polskiemu społeczeństwu Komisja Europejska.

W lipcu br. Komisja Europejska postawiła ultimatum, dając Polsce miesiąc na przedstawienie planów redukcji mocy produkcyjnych Stoczni Gdańsk. KE żąda zamknięcia dwóch z trzech pochylni. Jeśli to nie nastąpi, gdański zakład będzie musiał zwrócić pomoc publiczną, jaką dostał od polskiego rządu po 1 maja 2004 r., czyli po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Może chodzić o 100 mln zł.
Ministerstwo Gospodarki, udzielając 20 sierpnia Komisji Europejskiej odpowiedzi, uznało, że aby Stocznia Gdańsk była rentowna, potrzebne są dwie pochylnie.

Komisja wciąż analizuje przesłane przez rząd polski dokumenty, a nieoficjalnie w Brukseli mówi się, że KE podejmie decyzję nawet dopiero w drugiej połowie października.

W zapowiedzianym na piątek proteście, który odbędzie się w 27. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, ma uczestniczyć około 100 związkowców ze Stoczni Gdańsk. Na razie nie jest przewidziane spotkanie związkowców z Dyrekcją ds. Konkurencji KE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chińczycy wykończą europejski przemysł? Jest raport w tej sprawie

Pół tysiąca osób każdego dnia traci pracę w europejskim przemyśle. Powodem jest chińska ekspansja – wynika z nowego raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na rynki węgla był w czerwcu zróżnicowany

Wpływ napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie na międzynarodowe rynki węgla wysokoenergetycznego był w czerwcu br. zróżnicowany - wynika z opublikowanej we wtorek analizy ARP.

Pod ziemią nie ma cudów. Dlaczego po likwidacji kopalń woda znowu zagraża mieszkańcom?

Zapadliska i zalewiska w rejonie Trzebini, Olkusza, Bolesławia, Bukowna, Hutek i Lasek nie są lokalną ciekawostką. To ostrzeżenie dla wszystkich terenów pogórniczych. Dziś warto powiedzieć wprost: bez stałego monitoringu, szybkiej informacji i ludzi, którzy potrafią odczytać dane z terenu, transformacja może stać się problemem.

Dwie polskie firmy dostarczą ponad 13 tys. km przewodów do linii najwyższych napięć

Polskie Sieci Elektroenergetyczne podpisały umowę z dwoma polskimi firmami na dostawę ponad 13 tys. km przewodów do linii najwyższych napięć, całkowita wartość umowy przekracza 362 mln zł netto - poinformował we wtorek operator.