Stoczniowcy dogadali się z rządem
Michał Boni wyjaśnił, że kwota jaką obiecał rząd jest przeznaczona na odszkodowania, ale również wypłatę wynagrodzeń do końca maja przyszłego roku oraz na spłatę zaległych emerytalnych składek pracowniczych. Porozumienie ma być podpisane w sobotę.
Wiceszef NSZZ \"Solidarność\" Zarządu Regionu Gdańskiego Roman Kuzimski ocenił, że związkom udało się wynegocjować z rządem to, \"co było możliwe\".
Według zapewnień doradcy premiera, stoczniowcy z najwyższym stażem mogą liczyć nawet na 60 tys. zł odszkodowania. Ci z najmniejszym stażem do 5 lat mogą dostać 15 tys. zł odprawy. Początkowo strona związkowa postulowała kwotę od 25 tys. zł do 100 tys. zł.
Rozmowy przedstawicieli rządu ze stoczniowymi związkami trwają od czwartkowego rana. Dyskutowano o projekcie tzw. specustawy stoczniowej.