Górnicy z PG Silesia bez wypłat. „Są niepokoje, ratownicy nie chcieli podjąć pracy”
Załoga prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach nie dostała sierpniowych wypłat. Właściciel tłumaczy to trudną sytuacją ekonomiczną.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Co z wypłatami w PG Silesia?
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Załoga prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach nie dostała sierpniowych wypłat. Właściciel tłumaczy to trudną sytuacją ekonomiczną.
Wypłaty powinny pojawić się na kontach pracowników 10 sierpnia. Tak się jednak nie stało, a powodem jest trudna sytuacja finansowa firmy Bumech - właściciela Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Prezes Bumechu Jonasz Drabek przekazał w przesłanym nam oświadczeniu, że spółka prowadzi działania, które mają poprawić jej finanse.
- Od 18 marca tj. od dnia rozpoczęcia dzierżawy Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa PG Silesia, spółka Bumech S.A. intensyfikowała działania zmierzające do ustabilizowania sytuacji ekonomicznej i powrotu do podstawowej działalności biznesowej czyli wydobywania węgla kamiennego - przekazał Jonasz Drabek.
Przewodniczący Związku Zawodowego Kadra w PG Silesia Tomasz Szpyrka powiedział w rozmowie z netTG.pl, że choć sytuacja finansowa spółki nie jest zaskakująca, to budzi niepokój wśród załogi.
- Od dłuższego czasu, bo od lutego, nie było żadnego wydobycia, czyli nie było też żadnych przychodów w firmie. Nie mamy żadnych dopłat, jak spółki Skarbu Państwa i co wykopiemy, to sprzedamy. Te pieniądze trafiają m.in. na wynagrodzenia. Wiem, że są niepokoje, ratownicy nie chcieli podjąć pracy. Część poszła na chorobowe – mówi przewodniczący ZZ Kadra w PG Silesia.
Szpyrka dodaje, że na razie nie ma konkretnego terminu, w którym wypłaty mogłyby się pojawić na kontach pracowników. Jest to ściśle związane z wydobyciem.
Nowa ściana potrzebuje czasu
W kopalni Silesia została uruchomiona w sierpniu ściana wydobywcza 164, jednak jeszcze za wcześnie, by mówić o efektywnym wydobyciu. Związkowiec zwraca też uwagę, że sprzęt wykorzystywany przez górników nie jest już nowy i coraz bardziej wyeksploatowany.
Coś kopiemy, ale to jest mało. Pocieszające jest to, że ten węgiel jest sprzedajny i całkiem nieźle ceniony, tylko potrzebujemy trochę go wydobyć. Potrzebny jest tydzień-półtora, żeby ta ściana szła w pewnym biegu. Jeżeli to wydobycie będzie, ściana da odpowiednią wydajność, to momentalnie po stronie przychodowej pojawią się pieniądze – mówi Tomasz Szpyrka.
Również prezes Bumechu Jonasz Drabek wiąże nadzieje z uruchomieniem nowej ściany. Zaznacza, że została ona uruchomiona później niż zakładano, co wpłynęło na kwestie płynności finansowej spółki.
Niezależnie od powyższego, spółka ureguluje wszystkie płatności wobec pracowników wynikające zarówno z wynagrodzeń, jak i obciążeń podatkowych. Spółka na bieżąco informuje pracowników o sytuacji finansowej – przekazał prezes Bumechu.
PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach od 2010 roku funkcjonuje jako pierwsza w pełni prywatna kopalnia węgla kamiennego w Polsce.