Stocznie: Polska Grupa Zbrojeniowa kupi upadającą SMW w Gdyni

1506581306 smw stocznia wikipedia

fot: Wikipedia

Celem stoczni będzie zapewnienie realizacji remontów i budów okrętów na rzecz Marynarki Wojennej RP

fot: Wikipedia

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w listopadzie Polska Grupa Zbrojeniowa Stocznia Wojenna stanie się właścicielem gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej SA - poinformował w środę prezes PGZ Stocznia Wojenna Konrad Konefał.

Informacje dotyczące aktualnej sytuacji związanej z zakupem przez Polską Grupę Zbrojeniową Stocznia Wojenna gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej SA Konefał przedstawił na środowym wspólnym posiedzeniu sejmowych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Obrony Narodowej.

Konefał przypomniał na spotkaniu, że pod koniec maja br. firma, której jest prezesem zawarła z syndykiem Stoczni Marynarki Wojennej SA przedwstępną umowę zakupu gdyńskiej stoczni.

- 11 września została podpisana pomiędzy PGZ Stocznia Wojenna a syndykiem masy (upadłościowej - przyp. red.) warunkowa umowa przeniesienia własności przedsiębiorstwa - poinformował Konefał. Wyjaśnił, że umowa ta oznacza, iż - po spełnieniu kilku warunków, PGZ Stocznia Wojenna stanie się właścicielem gdyńskiej stoczni.

Konefał poinformował, że wśród warunków, które muszą zostać spełnione, by umowa weszła w życie, jest "nie skorzystanie z prawa pierwokupu" przez kilka podmiotów, w tym Zarząd Morskiego Portu Gdynia, Skarb Państwa oraz miasto Gdynia.
- W chwili, gdy wpłyną do syndyka masy upadłości i do notariusza stosowne oświadczenia o odstąpieniu od wykonania prawa pierwokupu, będziemy mogli podpisać umowę przenoszącą własność przedsiębiorstwa - powiedział Konefał.

Zaznaczył, że "jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w listopadzie Stocznia Wojenna stanie się właścicielem majątku Stoczni Marynarki Wojennej".

- Grupa PGZ nabywa majątek, a nie spółkę. Czyli Stocznia Marynarki Wojennej SA w upadłości likwidacyjnej jeszcze przez jakiś czas pozostanie: to jest czas niezbędny do zakończenia postępowania upadłościowego przez syndyka - dodał Konefał.

Wyjaśnił, że najważniejszym celem, jaki przyświeca transakcji jest "cel związany z zapewnieniem bezpieczeństwa państwa", dodając, że "nie może się to odbywać w oderwaniu od realiów biznesowych".

- Celem funkcjonowania spółki Stocznia Wojenna będzie zapewnienie realizacji remontów i budów okrętów na rzecz Marynarki Wojennej RP. To jest nasz podstawowy cel w tej spółce - zaznaczył.

- Kolejnym celem będzie udział w łańcuchu dostaw na okręty zagraniczne. Nie chcemy, aby była to stocznia produkująca tylko i wyłącznie na potrzeby polskich sił zbrojnych. Już teraz prowadzimy zaawansowane rozmowy z kontrahentami zagranicznymi, tak aby Stocznia Wojenna była włączona w łańcuch dostaw, czy łańcuch wartości dla koncernów zagranicznych - powiedział Konefał.

Wyjaśnił, że prowadzone są m.in. rozmowy z firmami niemieckimi, brytyjskimi, szwedzkimi, francuskimi czy duńskimi.
- Są to rozmowy, które odbywają się zarówno na kanwie programu Orka, jak i poza tym programem - dodał wyjaśniając, że prowadzone są m.in. rozmowy o budowie "platform częściowo wyposażonych na okręty typu korweta i fregata".

Konefał zapowiedział, że spółka, którą reprezentuje chce utworzyć na terenie Stoczni Marynarki Wojennej stanowisko do budowy okrętów typu fregata.
- Do tej pory takich zdolności w Stoczni Marynarki Wojennej nie było z uwagi na ograniczenie długości hali produkcyjnej - wyjaśnił przypominając, że dotychczasowa hala ma około 100 m i mogą w niej być budowane korwety.

- Chcielibyśmy zorganizować tam zdolności do budowy fregat. Są to okręty dłuższe, cięższe - dodał wyjaśniając, że trwa planowanie związane z zagospodarowaniem stoczniowej infrastruktury tak, by budowa fregat w gdyńskiej stoczni była możliwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.