Sto lat dla węgla kamiennego

fot: Krystian Krawczyk

Oderwanie się skał z ociosu lub ze stropu było najczęstszą przyczyną wypadków śmiertelnych i ciężkich w minionym roku.

fot: Krystian Krawczyk

Krajowe i zagraniczne media z konsternacją stwierdzają znacznie większe powodzenie węgla na rynkach, aniżeli tak dotąd hołubionych odnawialnych źródeł energii. Nie mogąc pogodzić się z oczywistą porażką swoich koncepcji energetycznych, pocieszają się, że jest to stan przejściowy, a wkrótce wszystko wróci do „normy”.

Tą normą ma być dalsza dekarbonizacja i redukcja węgla z krajowej i światowej energetyki. Trzeba przyznać, że trafne zauważają one, że stan ten zaistniał już podczas kryzysu energetycznego, który miał miejsce jeszcze przed agresją Rosji na Ukrainę. Wspomniana wojna spowodowała, że popyt na węgiel i jego ceny poszybowały wysoko do góry.

Spekulacje wspomnianych mediów idą w tym kierunku, że wojna ta wkrótce się skończy, a wszytko wróci do dawnej, tak korzystnej dla nich zielonej energetyki. Jest to niemożliwe z tak wielu powodów, że tylko ślepe przywiązanie do zielonej energii i stworzone przez nią mity oraz ideologie z tym związane, nadal mają się dobrze.

Rzeczą oczywistą jest fakt, że trzymanie się przestarzałych już poglądów na rolę węgla w światowej gospodarce w żaden sposób nie odpowiada rzeczywistości. Otóż, nie poddając się zniechęcającej antywęglowej propagandzie, wystarczy przyjrzeć się już istniejącym skutkom wspomnianej wojny, oraz zapowiadanym i wynikającym z niej restrykcjom.

Dotyczy to, przede wszystkim Europy, ale będzie też miało znaczenie dla pozostałych kontynentów na naszym globie. Są to wszystko skutki długotrwałego pokoju na naszym kontynencie, który trwa od zakończenia drugiej wojny światowej. Okres ten licząc sobie 77 lat pomimo różnych sprzeczności budował ograniczone wzajemne zaufanie, jeżeli nie do celów i interesów politycznych, to na pewno do wzajemnie korzystnego biznesu.

Interesom tym sprzyjał fakt, ze Rosja dysponuje poważnymi i tanio eksploatowanymi surowcami energetycznymi, w które chętnie zaopatrywała wszystkich potrzebujących. W zamian nabywała technologie, urządzenia i wysokiej jakości towary, których sama nie produkowała.

Jednym z eksportowych hitów Rosji był węgiel kamienny. Jego wydobycie w odkrywkowych kopalniach Syberii wynosi ok. 20 USD za tonę. Przed wybuchem tej wojny cena na węgiel wahała się w minimalnych granicach ok. 50 USD za tonę. To pomimo kosztów transportu przynosiło Rosji wymierne korzyści. Europa zaś dostawał węgiel po możliwie najniższej cenie.

Teraz układ ten został zburzony. Na jak długo? Jak wspomniano, zielone lobby twierdzi, że na bardzo krótko. Otóż można się z tym zgodzić, pod warunkiem, że „krótko” to termin raczej filozoficzny, który jak wszystko na to wskazuje, może śmiało trwać jeszcze sto lat.

Trwała wrogość Zachodu do Rosji oraz podjęte w tym kierunku restrykcje nieuchronnie wskazują na owe 100 lat powodzenia dla węgla kamiennego i to nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.