Sto dni więcej fedrowania, to nawet o pół miliona ton węgla więcej z jednej kopalni

fot: Kajetan Berezowski

Od niedzieli to wtorku odbywa się w Krakowie Forum Gospodarki Energetycznej

fot: Kajetan Berezowski

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

Trzeba zwiększyć wydobycie węgla kamiennego w Polsce, ograniczyć jego import, więcej inwestować w odnawialne źródła energii i szerzyć świadomość ekologiczną w społeczeństwie – z tymi tezami zgodzili się uczestnicy trzydniowej konferencji Forum Gospodarki Energetycznej, którzy obradowali 18 bm. w Krakowie.

Czy można zwiększyć wydobycie węgla kamiennego w Polsce, nie otwierając żadnej nowej kopalni? Owszem, ale trzeba zmienić system organizacji pracy kopalń. Na problem ten zwrócił uwagę dr inż. Jerzy Kicki z Instytutu Gospodarki Surowcami Polskiej Akademii Nauk.

- Polskie kopalnie powinny pracować siedem dni w tygodniu. Mówimy o dwóch dniach zdolnościach produkcyjnych zakładów górniczych. W skali roku to bardzo dużo. Jeżeli przyjmiemy, że dana kopalnia rocznie wydobywa 1,5 mln t węgla, to łatwo obliczyć, że na pewno wyprodukuje go. To jest walka o zmniejszenie importu tego surowca. Innych możliwości na razie nie ma. Tak wynika z planów, jakie przedstawiają poszczególne spółki. Powyżej 63 mln t węgla rocznie już nie wydobędziemy – podkreślił Kicki.

Jego zdaniem w polskim górnictwie należy natychmiast wdrożyć motywacyjny system pracy.

- I tu kryją się kolejne rezerwy, po które trzeba sięgnąć – wskazał Kicki.

W trakcie konferencji wspomniano o trudnej sytuacji przemysłu wydobywczego węgla brunatnego. Kłopoty związane z budową nowych odkrywek węgla brunatnego Złoczew i Ościsłowo źle wróżą tej branży. Bez modernizacji istniejących jednostek wytwórczych, zagospodarowania nowych złóż i budowy nowych kompleksów w latach 2040-2045 nastąpi w Polsce całkowity zanik mocy wytwórczych opartych na tym surowcu.

W kontekście innowacyjnych technologii węglowych ciekawie zabrzmiało wystąpienie dr. hab. inż. Marka Ściążko z Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu.

O ile osławiona technologia CCS ze składowaniem dwutlenku węgla pod ziemią już na dobre została wykreślona z planów inwestycyjnych, to prawdziwa rewolucją w dziedzinie zagospodarowania dwutlenku węgla ma być technologia CCU. Jest to proces polegający na wychwytywaniu dwutlenku węgla ze spalin oraz jego późniejszej utylizacji. W odróżnieniu od sekwestracji dwutlenku węgla, CCU ma na celu wykorzystanie wychwyconego dwutlenku węgla oraz jego konwersji na inne substancje lub produkty, np. biopaliwo.

- Wszystkie technologie produkcji energii elektrycznej z węgla, które dziś stosujemy, są wysokosprawne, oprócz starych bloków energetycznych. Co z nimi zrobimy, czym je zastąpimy? Powinniśmy wprowadzać w ich miejsce wysokosprawne instalacje węglowe, ale jednocześnie wycofywać ten surowiec z rynku komunalnego – przekonywał Marek Ściążko.

Zdaniem prof. Waldemara Kamrata, górnictwo węgla kamiennego będzie nadal pracowało w podstawie obciążenia energetycznego.

- Szacuję ten poziom na ok. 25 tys. MW przy docelowym poziomie 70 tys. MW w 2040 r. To jest znaczące miejsce dla tej branży. Rola gazu powinna w ciągu najbliższych lat wzrosnąć, a źródła odnawialne winny mieć role komplementarną, czyli uzupełniającą w stosunku do twardych źródeł energii. Najważniejsza jest dziś edukacja ekologiczna społeczeństwa. Wciąż zbyt wielu obywateli nie zdaje sobie sprawy z tego, że paląc odpadami, wyrządzają wielką szkodę środowisku – podkreślił prof. Kamrat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.