Stellantis wstrzymuje produkcję w sześciu fabrykach w Europie, w tym w Tychach

1433770882 fiat tychy fiat pl

fot: fiat.pl

Konflikt w FCA ma podłoże płacowe. Solidarność domaga się 500 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników

fot: fiat.pl

Koncern motoryzacyjny Stellantis – produkujący m.in. Peugeota, Fiata, czy Opla, podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu produkcji w sześciu swoich zakładach w Europie, wśród których znajduje się także polska fabryka w Tychach. Powodem są nadmiary niesprzedanych pojazdów i konieczność dostosowania poziomów produkcji do aktualnego popytu rynkowego.

Stellantis odnotował w Europie ponad 8-procentowy spadek liczby rejestracji nowych aut (1,19 mln szt.), Renault i Volkswagen, zdołali poprawić swoje wyniki (kolejno: +5,8 proc. i +3,6 proc.).

Zakład w Tychach ma zostać zamknięty na 9 dni

W Europie inne fabryki planują przestoje o zróżnicowanej długości:

Poissy (Francja) – aż 3 tygodnie
Eisenach (Niemcy) – 5 dni
Saragossa (Hiszpania) – 7 dni
Madryt (Hiszpania) – 14 dni
Pomigliano (Włochy) – 15 dni

Przerwy mają być użyte na konserwację, szkolenia, ale też jako narzędzie ograniczające nacisk na magazyny i place dealerskie, które są przepełnione gotowymi autami.

Koncern tłumaczy decyzję potrzebą balansowania produkcji z realnym zapotrzebowaniem rynku. Dealerzy i magazyny firmy zgromadziły zbyt wiele samochodów, co generuje koszty magazynowania i ryzyko deprecjacji. Dodatkowo produkcja stoi w miejscu części modeli, a marże na nowych autach kurczą się z powodu rosnącej konkurencji, presji kosztowej i zmieniających się trendów rynkowych.

Dla zakładu w Tychach zaplanowany przestój oznacza okresowe zmniejszenie zatrudnienia częściowe przerwy, krótsze zmiany lub przymusowe urlopy. Chociaż 9 dni może nie wydawać się długo, dla pracowników może to oznaczać utratę część wynagrodzenia lub konieczność kompensacji straconego czasu pracy.

Długofalowo jednak sytuacja może sygnalizować rewizję strategii produkcyjnej Stellantisa w Polsce. Jeśli rynek nie zacznie się ożywiać, zakłady mogą być częściej zamykane lub poddawane restrukturyzacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.