Steinhoff sceptyczny, co do możliwości budowy polskiej elektrowni jądrowej

fot: Maciej Dorosiński

Zdaniem Janusza Steinhoffa do 2045 r. koszty wytworzenia energii wiatrowej spadną o 40 proc., a fotowoltaicznej o 60 proc. Odczytywanie znaków czasu jest konieczne

fot: Maciej Dorosiński

Były wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff sceptycznie ocenia ekonomiczne możliwości budowy polskiej elektrowni jądrowej. Jak mówił we wtorek, 14 maja, Katowicach, powinniśmy raczej inwestować w OZE.

Podczas panelu poświęconemu programowi dla polskiej energetyki, który odbył się w ramach katowickiego Europejskiego Kongresu Gospodarczego, były wicepremier i minister gospodarki w rządzie AWS zauważył, że choć budowa elektrowni jądrowej jest zapisana w projekcie Polityki Energetycznej Polski do 2040 r., to faktycznie decyzja o jej budowie nie została podjęta.

- Pytanie o to, czy będziemy budować elektrownię jądrową, nadal pozostaje otwarte - zauważył Steinhoff i dodał, że tak jest od 12 lat. Tymczasem - jak podkreślał - szczególnie po katastrofie w japońskiej elektrowni atomowej w Fukushimie "bardzo zmieniły się" koszty inwestycyjne energetyki jądrowej. Do tego na świecie obecnie prowadzonych jest "bardzo niewiele" inwestycji w elektrownie jądrowej.

- Trzeba mieć świadomość, że koszt budowy 1 MW mocy (w elektrowni jądrowej - PAP) zdecydowanie przekracza 4 mln euro. Czy nas będzie na to stać, czy dysponujemy narzędziami wsparcia tego typu inwestycji? Osobiście wątpię. Pojawiają się coraz mocniejsze głosy, że trzeba raczej inwestować w OZE - powiedział były wicepremier.

- Bardzo sceptycznie podchodzę do tej koncepcji, biorąc pod uwagę ekonomię - podkreślił.

W projekcie Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. Ministerstwo Energii założyło, że pierwszy blok jądrowy ruszy w Polsce w 2033 r., a potem, co dwa lata - aż do roku 2043 - uruchamiane będą kolejne. Każdy ma mieć orientacyjną moc rzędu 1-1,5 GW, w sumie mają mieć 6-9 GW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.