Statystyka publiczna po europejsku

fot: ARC

Według badania GUS oceny bieżącego portfela zamówień są nieznacznie pozytywne

fot: ARC

Redukcję obowiązków informacyjnych dla firm i obywateli, większą przejrzystość działań GUS i lepszą ochronę danych osobowych przewiduje nowela ustawy o statystyce publicznej przyjęta we wtorek (4 listopada) przez rząd.

Projekt, przedłożony przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, ma dostosować statystykę publiczną do prawa europejskiego i przemian technologicznych. Kładzie też większy nacisk na korzystanie przez nią ze źródeł administracyjnych i publicznych rejestrów prowadzonych np. przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Narodowy Fundusz Zdrowia czy Komisję Nadzoru Finansowego. Rozszerza też gwarancje nieodpłatnego i terminowego dostępu do danych pochodzących ze źródeł administracyjnych i rejestrów.

Dzięki temu ograniczone zostaną obowiązki informacyjne strony respondentów, zarówno przedsiębiorców jak i obywateli. Projektodawcy szacują, że np. obciążenia informacyjne firm zmniejszą się docelowo o 30 proc.

Istotne zmiany mają dotyczyć także dostosowania działań statystyki publicznej do nowych standardów związanych z ochroną danych osobowych. Nowela ma wzmacniać prawo statystyki publicznej do przetwarzania danych osobowych, a zarazem określić granice i źródła ich pozyskiwania. Propozycje wzbudziły bowiem obawy organizacji zajmujących się ochroną prywatności dotyczące gromadzenia zbyt wielu informacji o obywatelach.

W projekcie noweli przedstawiono nowy katalog danych osobowych, jakie mogą być przetwarzane do celów statystycznych. Znalazły się w nim 23 punkty, w których wskazano takie dane jak np.: imiona i nazwisko, płeć, obywatelstwo, narodowość, wyznanie, stan cywilny, wykształcenie, zawód, rodzaj miejsca pracy i nauki, stan zdrowia.

Część wskazanych danych, tzw. wrażliwych - czyli takich, jak np. stan zdrowia, posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności, pochodzenie etniczne lub rasowe - ma być zbierana w sposób szczególny i zgodny ze standardami ochrony danych osobowych. Projekt utrzymuje zasadę, że dane wrażliwe zbiera się na zasadzie dobrowolności i każdy ma prawo odmówić ich ujawnienia.

Projekt znowelizowanej ustawy zawiera też 42-punktowy katalog informacji o życiu i sytuacji osób fizycznych, których pozyskanie wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych w badaniach statystycznych. Obejmuje on bardzo szeroki zakres informacji - od danych o "małżeństwach, rozwodach i separacjach", poprzez "aktywność obywatelską i społeczno-polityczną; członkostwo i wspieranie organizacji społecznych i politycznych", migracje ludności, po "budżet czasu".

Przedstawiciele GUS przekonują jednak, że projekt nie rozszerza zakresu gromadzonych danych, a przenosi je do ustawy z rozporządzenia w sprawie programu badań statystycznych statystyki publicznej, w którym były do tej pory wymieniane. Ma to służyć m.in. zwiększeniu przejrzystości działań Urzędu.

Znowelizowana ustawa ma wejść w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia jej w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem kilku przepisów, które zaczną obowiązywać od początku 2018 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.