Stary człowiek powraca z Mongolii

1371059338 mongolia oyu tolgoi rio tinto

fot: Rio Tinto

Ruszy przemysłowa eksploatacji złoża rud miedzi w kopalni Oyu Tolgoi w Mongolii

fot: Rio Tinto

Tytułowy stary człowiek w literaturze nieodłącznie kojarzy się ze słynnym opowiadaniem Ernesta Hemingwaya, za które otrzymał wiele prestiżowym nagród w tym nagrodę Nobla (1954 r.). Został on uznany za jednego z największych pisarzy XX wieku. Nawiązanie do tego literackiego autorytetu wydaje się być uzasadnione podobnym powodzeniem i światową sławą jaka otacza Roberta Friedlanda, największego odkrywcę złóż rud miedzi XXI wieku, zarazem kanadyjskiego multimiliardera w jednej osobie. Jego sukcesy są wynikiem szczególnych jego talentów, nie do poszukiwań geologicznych, na których zna się  amatorsko, ale na umiejętności pozyskiwania dla tego celu najwybitniejszych geologów na naszym globie. Właśnie powrócił z Mongolii, gdzie otrzymał najwyższe odznaczenie tego kraju za odkrycie i udostępnienie jednego z największych na świecie złóż rud miedzi Oyu Tolgoi na Pustyni Gobi.

Stało się to początkiem inwestycji górniczych napływających do Mongolii z całego świata (Minig.com - Ivanhoe founder Robert Friedland awarded Mongolia's Order of the Polar Star, 16 października 2023). Mongolski Order Gwiazdy Polarnej otrzymał przed nim prezydent USA Barack Obama, była sekretarz stanu USA Hillary Clinton i były senator USA John McCain. W drodze powrotnej z Mongolii wylądował w Londynie, gdzie 12 – 13 października trwało jeszcze sympozjum górnicze zorganizowane przez najstarsze kanadyjskie medium górnicze The Northern Miner (Video: Robert Friedland warns we’re on the verge of destroying ourselves as a species - 18 października 2023).

Prosto z lotniska poproszono go o zabranie głosu, jako ostatniego mówcy na tej imprezie. I tu jakby niechcący wypowiedział się on w podobnym stylu, jak wspomniany literacki laureat nagrody Nobla. W bezkompromisowych uwagach, które dotyczyły wszystkiego, od zmian klimatycznych i roli górników w przejściu na zieloną energię po niedawny wybuch wojny między Izraelem a Hamasem, słynny finansista górnictwa i założyciel Ivanhoe Mines zobowiązał się do całkowitej szczerości wobec publiczność składającej się z inwestorów górniczych. Zaznaczył, że ponieważ jest stary i zrzędliwy stać go na mówienie prawdy.

Na początek odniósł się on do obecnego boomu na surowce potrzebne do budowy akumulatorów, który nazwał tylko chwilowym toastem, ponieważ nadchodzi już całkiem inna generacja akumulatorów. Dlatego już dziś trzeba zainwestować w potrzebne dla nich surowce.

Friedland omówił także zagrożenia, jakie niesie ze sobą coraz bardziej spolaryzowany i podzielony świat – pod względem gospodarczym, filozoficznym i nie tylko, w sytuacji gdy połowa ludzkości jest nastawiona na wojnę, a druga połowa na walkę ze zmianami klimatycznymi. 

- Jesteśmy o krok od zagłady jako gatunku – stwierdził. - Naprawdę musimy uspokoić ten dialog, ponieważ bałkanizujemy światową gospodarkę na dwa wyraźnie przeciwstawne obozy - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.